Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
92 posty 579 komentarzy

Moje komentarze

  • Znalazłem jeszcze na YT konferencję prasową (z 7 marca) słowackich narodowców...
    ..., a zarazem posłów do tamtejszego parlamentu, Milana Uhrika i Mariana Kotleby z Partii Ludowej "Nasza Słowacja" (LSNS), którzy (na ile zrozumiałem) z jednej strony piętnują prezydenta Kiskę jako zdrajcę i sługusa Sorosa, ale z drugiej strony krytykują też premiera Fico, przypominając, że jest niewiele lepszy, czego dowodem jest wprowadzenie przez jego rząd "ustawy przeciw ekstremizmowi", która karze za poglądy niepoprawne politycznie i jest wymierzona w narodowców, w bezprecedensowy sposób uderzając w wolność słowa na Słowacji oraz za to, że przez lata rządów Fico i jego partii SMER, organizacje pozarządowe powiązane z Sorosem były finansowane z budżetu państwa milionami euro. Narodowcy z LSNS twierdzą, że nie tylko minister Kaliniak jest problemem, bo w rządzie nadal pozostaje odpowiedzialna za stworzenie totalitarnej ustawy antynarodowej "o zwalczaniu ekstremizmu" minister sprawiedliwości Žitňanská oraz minister spraw zagranicznych Lajčák - oboje nie mniej powiązani z Sorosem - niż krytykowany przez Fico prezydent Kiska. Członkowie LSNS mówią, że Fico i jego partia rządząca SMER mogą udowodnić, że ich wypowiedzi antysorosowe nie są pustą retoryką, popierając w głosowaniu w słowackim parlamencie złożoną przez LSNS ustawę nakazującą objęcie ścisłą kontrolą tzw. organizacje pozarządowe jako zagraniczne agentury.
    Jest tam też mowa o tym, że zabójstwo dziennikarza Kuciaka i jego narzeczonej to tragedia, ale polityczne wykorzystywanie tej tragedii jest podłe i LSNS odcina się od tego, a także nigdy nie poprze wzbudzania na tej bazie napięć społecznych, które mogą skutkować niepokojami, jakie miały miejsce na Ukrainie.
    9-minutowa konferencja poniżej (język słowacki naprawdę w dużej mierze można zrozumieć bez uprzedniej styczności z nim)
    https://www.youtube.com/watch?v=fvpU0fyXFRc
    Majdan na Słowacji 2018, czyli ci co zawsze w akcji
  • @Rzeczpospolita 13:46:00
    Ale oni o tym wiedzą. Świadczy o tym choćby wypowiedź Żyda Bilewicza* na kanale Fundacji Batorego, który wprost postuluje "kontrolę tych mediów, które dotąd żadnej kontroli nie podlegały" (odnosi się do Internetu, o którym mówił chwilę wcześniej)
    https://www.youtube.com/watch?v=I731MzaWJw8

    --------------
    *o którym głośno ostatnimi czasy:
    http://podgrzybem.blogspot.com/2018/03/kasa-na-inzynierie-spoeczna.html
    http://kontrowersje.net/ydowski_rasista_micha_bilewicz_za_2_mln_polskich_z_zwalcza_polsk_epidemi
    http://podgrzybem.blogspot.com/2018/03/antysemityzm-urojony.html

    Jeśli wierzyć doniesieniom z prisonplanet.pl, to już od kilku lat na spotkaniach Klubu Bilderberg knują, jak "uporać się" z Internetem. Podobno wymyślili wprowadzenie "paszportu internetowego" vel "internetowego dowodu osobistego", który trzeba będzie posiadać, aby móc w ogóle założyć sobie Internet. Kto nie będzie posiadał "paszportu", ten nie będzie mógł pójść do firmy dostarczającej Internet i wykupić sobie podłączenie. Za podłączenie kogoś, kto nie posiada "paszportu", firmy miałyby być surowo karne. "Paszport" nie byłby dożywotni, ale istniałaby możliwość odebrania go za poglądy, tak jak prawa jazdy za np. jazdę po pijanemu. I oczywiście, po wprowadzeniu takiego dokumentu, znikłaby anonimowość w necie.
    Moim zdaniem, władze Chin i Rosji, jeśli rzeczywiście chcą obalić Syjon, powinny zaangażować naukowców i odpowiednie środki na opracowanie sposobów dostarczenia alternatywnego Internetu narodom żyjącym pod żydowską okupacją, gdy ten Internet, który jest obecnie, zostanie ocenzurowany (a moim zdaniem stanie się to w najbliższych latach).
    I nie chodzi mi tylko o własny internet dla państw należących do BRICS, który już robią
    https://www.google.pl/search?q=brics+tworzy+w%C5%82asny+internet&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&dcr=0&ei=rrq7WtP_KJTZ8AfI5KnIBg
    ale właśnie internet niekontrolowany przez Żydów, a mimo to dostępny dla ludzi żyjących w państwach przez Żydów kontrolowanych. Tylko czy to jest technicznie możliwe?
    Majdan na Słowacji 2018, czyli ci co zawsze w akcji
  • Rola Bieleckiego w zniszczeniu (na zamówienie włoskiej Barilly) koncernu spożywczego Malma...
    ...jedynego, obok Optimusa, polskiego koncernu, który zaczął solidnie ekspandować i opanowywać rynki zagraniczne:
    https://kamilcebulski.pl/biznes-po-polsku-historia-malmy/
    https://www.youtube.com/results?search_query=Michel+Marbot

    Wyszkowski o Bieleckim (od 2 minuty)
    https://www.youtube.com/watch?v=p-7BSnhuNyU
    Jan Krzysztof Bielecki – Pekao SA.
  • W linku poniżej krótka wypowiedź Gadowskiego o stosunkach polsko-izraelskich, w tym m.in. o kradzieży start-up'ów:
    https://www.cda.pl/video/2004150e3
    Start-upy: międzynarodowe, czy żydowskie?
  • ...
    Józef Kossecki - Cybernetyczna analiza historii PRL
    https://www.youtube.com/watch?v=6Iz8HnkNF0M

    Tenże: "Panorama opozycji politycznej", Szczecin 1983
    https://socjocybernetyka.files.wordpress.com/2009/08/j-kossecki-panorama-opozycji-politycznej.pdf
    „Solidarność” była operacją specjalną CIA
  • ...
    Wklejam panel dyskusyjny Nacjonalistycznego Klubu Dyskusyjnego z Krakowa, temat: "Solidarność". Jeszcze nie oglądałem, więc za treść nie odpowiadam.
    https://www.youtube.com/watch?v=KEGLEl0bKU8
    „Solidarność” była operacją specjalną CIA
  • ...
    Pismo ambasadora USA Paula Jonesa do ministra Ziobry wyrażające niezadowolenie z treści zaprojektowanej ustawy reprywatyzacyjnej (nieuwzględnienie w niej tzw. mienia bezspadkowego).
    http://legislacja.rcl.gov.pl/docs/2/12304605/12466630/12466633/dokument317634.PDF
    Warto zauważyć, że pismo zostało wysłane 13 listopada 2017 r., a więc pod osłoną propagandowego ognia wymierzonego w „60 tysięcy polskich nazistów” z Marszu Niepodległości.
    Prezydent Snape
  • ...
    Pismo ambasadora USA Paula Jonesa do ministra Ziobry wyrażające niezadowolenie z treści zaprojektowanej ustawy reprywatyzacyjnej (nieuwzględnienie w niej tzw. mienia bezspadkowego).
    http://legislacja.rcl.gov.pl/docs/2/12304605/12466630/12466633/dokument317634.PDF
    Warto zauważyć, że pismo zostało wysłane 13 listopada 2017 r., a więc pod osłoną propagandowego ognia wymierzonego w „60 tysięcy polskich nazistów” z Marszu Niepodległości.
    Wuj Samael: Polacy płaćcie haracz Żydom!
  • ...
    Pismo ambasadora USA Paula Jonesa do ministra Ziobry wyrażające niezadowolenie z treści zaprojektowanej ustawy reprywatyzacyjnej (nieuwzględnienie w niej tzw. mienia bezspadkowego).
    http://legislacja.rcl.gov.pl/docs/2/12304605/12466630/12466633/dokument317634.PDF
    Warto zauważyć, że pismo zostało wysłane 13 listopada 2017 r., a więc pod osłoną propagandowego ognia wymierzonego w „60 tysięcy polskich nazistów” z Marszu Niepodległości.
    Wilk i Michalkiewicz o roszczeniach Żydów i draństwie USA
  • @Lotna 05:10:51
    Nie "najprawdopodobniej" tylko - w przypadku zakazu uboju rytualnego - na pewno. Mówił o tym w 2013 r. na antenie Radia Zet były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Zakaz uboju rytualnego w Polsce wylobbowali Niemcy,zajęło im to pół roku, a kosztowało ich to 200 tys. euro.
    https://www.youtube.com/watch?v=fLTGCR1-N_A
    Jak Kaczor kury obronił, a rolnika zarżnął
  • ...
    Prawdopodobnie chodzi o tzw. pustoszenie prowincji, zapodane do zrealizowania przez globalistów (m.in. ONZ) już wiele lat temu. Na wsiach i w małych miasteczkach, zwłaszcza w III RP po zniszczeniu (na polecenie Zachodu) środków produkcji, nie ma się już gdzie i jak dorabiać. Ostało się jeszcze tylko trochę biznesów związanych właśnie m.in. z hodowlą i przetwórstwem zwierząt oraz futrzarstwem. I właśnie PiSuary to zarzynają. Prowincja, jako ostatni bastion tradycyjnej polskiej kultury i - jako tako - demografii, ma zostać zniszczona. Ludzie mają dziadować, albo spierdzielać do kilku dużych miast wojewódzkich lub na emigrację, gdzie mają się wykorzenić i nie rozmnażać.
    Jak Kaczor kury obronił, a rolnika zarżnął
  • Unijne dotacje. Czy naprawdę nie możemy bez nich żyć? – Tomasz Cukiernik
    Gdzie się nie ruszyć, wszędzie stoją unijne tablice informacyjne. Ale niekoniecznie zastanawiamy się, czy inwestycje zrealizowane przy współudziale pieniędzy z Brukseli mają sens.

    Problem bezsensownego wikłania się w koszty nieuchronnie wynikające z unijnych dotacji dotyczy w szczególności jednostek samorządu terytorialnego, które nie bacząc na konsekwencje, na potęgę wymyślają coraz to nowe „inwestycje”. W rzeczywistości jednak nie są to żadne inwestycje, bo od samego początku wiadomo, że nie tylko nie będzie się na nich zarabiać, ale nawet trzeba będzie do nich dopłacać, aby w ogóle utrzymać ich funkcjonowanie.

    Inwestycje‑skarbonki

    – My to nazywamy skarbonkami, to znaczy takimi inwestycjami, które po wsze czasy będą obciążeniem dla budżetu – mówi Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic, prezes Związku Miast Polskich. – W Gliwicach na niektóre rzeczy woleliśmy nie dostać pieniędzy i ich nie robić, niż wpędzać się w kłopoty, żeby tylko brylować w rankingach wykorzystania funduszy unijnych – dodaje.

    Zdarza się, że dany obiekt naprawdę jest potrzebny lokalnej społeczności, jak choćby droga, kanalizacja czy oczyszczalnia ścieków, ale bardzo często władze wolą budować zupełnie niepotrzebny trzeci dom kultury, za duży stadion czy czwarte muzeum. Wtedy mają się czym pochwalić przed wyborcami, bo takie muzeum lepiej przecież wygląda niż kanalizacja.

    Kilka przykładów? Proszę bardzo. W Krakowie za 66,8 mln zł wybudowano Muzeum Sztuki Współczesnej, z czego unijne dofinansowanie wyniosło 31,2 mln zł. W roku 2015 dotacja Urzędu Miasta Krakowa dla muzeum wyniosła 6,59 mln zł. To aż 21 procent wartości przyznanej unijnej „pomocy”, co oznacza, że równowartość jej kwoty zostanie wydana na muzeum w niecałe pięć lat funkcjonowania placówki.

    Koszt budowy Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” w Toruniu wyniósł 46,1 mln zł (w tym 29,95 mln zł z UE). CSW utrzymuje się głównie z dotacji swoich organizatorów, czyli Ministerstwa Kultury, województwa kujawsko‑pomorskiego i Torunia. W roku 2015 łączne koszty funkcjonowania CSW wyniosły 6,2 mln zł, a dotacja od toruńskiego samorządu sięgnęła 1,3 mln zł.

    Całkowity koszt budowy Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku wyniósł 180,2 mln zł, w tym dofinansowanie unijne – 100,62 mln zł. W roku 2015 dotacje z Urzędu Marszałkowskiego i z Ministerstwa Kultury dla opery wyniosły około 21 mln zł.

    Podobnie w roku 2016 dotacje z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego i Ministerstwa Kultury dla współfinansowanej z unijnych dotacji nowej siedziby Muzeum Śląskiego w Katowicach sięgnęły 31 mln zł.

    Budowa portu jachtowego w Kamieniu Pomorskim kosztowała prawie 20,5 mln zł, z czego dotacja unijna wyniosła niecałe 7,1 mln zł, resztę wyłożyła gmina. Ponieważ Marina Kamień Pomorski Sp. z o.o. nie jest w stanie utrzymać się sama, obciąża gminę za zarządzanie portem. W roku 2015 była to kwota 300 tys. zł plus VAT.

    Całkowity koszt budowy aquaparku w Suwałkach wyniósł 47,3 mln zł (w tym 19,3 mln zł z UE). W roku 2015 dochody z tytułu świadczonych usług parku wodnego wraz z dochodami z najmu stanowiły kwotę 3,2 mln zł, a łączne wydatki – 4,8 mln zł, co oznacza, że brakowało około 1,6 mln zł.

    W roku 2015 Bielsko‑Bialski Ośrodek Sportu i Rekreacji przekazał na utrzymanie wybudowanej z unijnych funduszy hali widowiskowo‑sportowej pod Szyndzielnią 2,5 mln zł.

    Z kolei koszt rozbudowy stadionu „Stal” w Rzeszowie wyniósł ponad 44,8 mln zł, z czego dofinansowanie unijne stanowiło kwotę 27 mln zł. Stadion jest dotowany ze środków finansowych Rzeszowa (w roku 2015 było to niemal 760 tys. zł).

    Koszt budowy Muzeum Kultury Przeworskiej i Izba Pamięci Bitwy pod Mokrą (województwo śląskie) wyniósł 801 tys. zł, z czego dotacja z UE wyniosła 672 tys. zł. Funkcjonowanie muzeum w całości finansowane jest ze środków budżetowych gminy Miedźno (w roku 2015 było to 39,7 tys. zł).

    Koszt rewitalizacji Domu Kata w Paczkowie (województwo opolskie) wyniósł 460 tys. zł, z czego dotacja z UE – 287 tys. zł. Łączne koszty funkcjonowania obiektu w 2015 roku wyniosły prawie 27,6 tys. zł.

    Koszty? Nieznane!

    W wielu przypadkach publiczni właściciele obiektów nie są nawet w stanie określić, ile kosztuje ich utrzymanie. Na przykład kolejka linowa „Elka” w Chorzowie, której odbudowa wyniosła 28,7 mln zł (w tym wartość dofinansowania z funduszy europejskich 23,9 mln zł), zarządzana jest w ramach działalności WPKiW i koszty zawierają się w ogólnym rachunku zysków i strat dla całego przedsiębiorstwa. Z kolei urzędnicy w Świętochłowicach nie wiedzą, ile kosztuje podatników utrzymanie Dwóch Wież po zamkniętej kopalni „Polska”, których koszt rewitalizacji wyniósł prawie 8 mln zł, z czego unijna dotacja sięgnęła 6,7 mln zł. Pewny pozostaje tylko fakt, że działalność jest niekomercyjna, czyli spoczywa całkowicie na barkach podatnika.

    – W myśl ustawy o finansach publicznych, jednostki budżetowe powiązane są z budżetem metodą budżetowania brutto. Istota budżetowania brutto polega na objęciu dochodów i wydatków planem budżetowym w pełnej wysokości. Całość dochodów gromadzonych przez jednostkę budżetową odprowadzana jest do budżetu, a jej wydatki, bez względu na wielkość zgromadzonych dochodów lub nawet brak dochodów, pokrywane są z budżetu w ramach limitu określonego w planie finansowym – wyjaśnia Przemysław Piotr Guzow, dyrektor Centrum Hewelianum w Gdańsku, którego limit wydatków na rok 2015 ustalono na 4,6 mln zł, a łączne dochody przekazane do budżetu miasta wyniosły 3,1 mln zł, co oznacza, że do działalności obiektu trzeba było dołożyć ok. 1,5 mln zł.

    Co gorsza, nawet gdyby urzędnicy chcieli na współfinansowanym przez UE obiekcie zarabiać, Bruksela im tego zakazuje! Przy wysokim udziale funduszy unijnych w projekcie umowy dotacyjne zawierają klauzulę, że dany obiekt przez jakiś czas w ogóle nie może zarabiać albo przychód musi być ograniczony. Władze Drzewicy (województwo łódzkie) po trzech miesiącach działalności zamknęły nowoczesne kino, bo jeśli zarobiłoby ono więcej niż 150 tys. zł w ciągu roku, trzeba by było zwrócić część unijnej dotacji. Podobnie jest z Galerią Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Czeladzi (województwo śląskie), która kosztowała ponad 12 mln zł (ponad 10 mln zł z UE), a koszty jej utrzymania i funkcjonowania wraz z resztą terenu po byłej kopalni „Saturn” w 2015 roku wyniosły ok. 450 tys. zł.

    GSW „Elektrownia” nie ma dochodów, ponieważ jej rewitalizacja została zrealizowana z projektu unijnego. Projekt zakłada działalność non profit przez okres pięciu lat od daty rozliczenia inwestycji. Rozliczenie nastąpiło w roku 2015, dlatego zakończenie działalności non profit nastąpi w roku 2020 i wtedy będzie mogła być podjęta działalność dochodowa – informuje Biuro Prasowe Urzędu Miasta w Czeladzi.

    Dzięki pieniądzom unijnym wydawanym na tego typu obiekty, włodarze miast nie tylko budują sobie pomniki, ale jednocześnie i popularność, tym sposobem zwiększając swoje szanse na reelekcję. Niestety, nie oglądają się na konsekwencje w postaci szybko rosnącego zadłużenia jednostki samorządowej, które w przyszłości będą musieli spłacić podatnicy.

    – Te „inwestycje” są wielkim obciążeniem dla budżetów, niczym więcej – uważa Marcin Wałdoch, politolog z Chojnic. – Są one źle zarządzane, kosztowne, nieprzemyślane. Ponadto są przykładem fałszywej świadomości polskich elit politycznych, które częstokroć wpadają w pętlę pogoni za „eurozłotówką”. W myśl hasła – z Unii dostaniemy trzy złote, dołożymy „tylko” jedną złotówkę i mamy inwestycję. To nic, że nawet tej jednej złotówki nie posiadają, ale przecież lokalne elity mają znajomych bankowców, którzy też muszą z czegoś żyć. Potem powstają gmachy o szumnych nazwach: „inkubator innowacyjności”, w którym siedzi pani Hania z jedynym zadaniem odbierania telefonów i informowania, że wynajęcie biura w tym „inkubatorze” stanowi koszt często przewyższający nawet ceny komercyjne – tłumaczy doktor Wałdoch.

    Zadłużenie rośnie

    Zdaniem politologa, samorządy biorą na siebie bagaż wielkich obciążeń, ale są niewolnikami na własne życzenie – niewolnikami bankierów i wyborów samorządowych. Ludzi przyzwyczajono, że sprawni samorządowcy „inwestują”, należy więc w każdej kadencji, bez względu na rzeczywiste koszty, przeciąć jakąś wstęgę.

    – Ogólnie jest to spotęgowana bezmyślność powielona z kapitałochłonnych inwestycji PRL. Tylko że tamte inwestycje rzeczywiście tworzyły przemysł, a te? Puste szklane budynki o nazwach aspirujących do projektów NASA – ironizuje Marcin Wałdoch. – Baszta w Chojnicach znajduje się w miejscu, gdzie nigdy nie było baszty, jest zbudowana z pustaków i stoi w centrum fosy, co wygląda tragicznie. Koszty milionowe, w środku jedno biuro z informacją turystyczną. Oczywiście takie inwestycje mają drugie dno; warto spojrzeć, jakie firmy je wykonują; często są to firmy kolegów i koleżanek lokalnych władz. Im chodzi o to, „żeby się kręciło” – zauważa politolog z Chojnic.

    Jednak istnieją także obiekty publiczne wybudowane przy współfinansowaniu unijnymi pieniędzmi, będące przedsięwzięciami dochodowymi. Całkowity koszt budowy Ekomariny Giżycko wyniósł 19,7 mln zł, w tym dofinansowanie z UE 7,5 mln zł. Przychody z działalności portu za rok 2015 wyniosły prawie 1,3 mln zł, podczas gdy łączne koszty utrzymania i działalności mariny – 973 tys. zł. Także Nadmorska Kolej Wąskotorowa w Rewalu utrzymuje się z działalności komercyjnej i nie otrzymuje żadnego wsparcia publicznego. Jednak jej budowa kosztowała 46,5 mln zł (13,7 mln zł z UE), co miało wpływ na astronomiczne zadłużenie zachodniopomorskiej gminy: dług Rewala na koniec września 2016 roku wynosił prawie 133,7 mln zł, czyli 256 procent dochodów.

    – To efekt zaciągania kredytów pod inwestycje posiadające 50 procent dofinansowania z UE – potwierdza Jacek Jędrzejko, były radny Rewala, który tej nonszalancji się sprzeciwiał.

    Innym rekordzistą jest zachodniopomorska gmina Ostrowice, której zadłużenie w efekcie inwestycji przekroczyło 400 procent dochodów! Gminie grozi likwidacja. Zatrzymany przez CBŚP wójt tłumaczył się, że zadłużał gminę… dla dobra ludzi.

    Długi Wrocławia wraz z jego spółkami komunalnymi sięgają 150 procent dochodów. Rekordowym zadłużeniem – znacznie powyżej ustawowych limitów – mogą także pochwalić się: Toruń, Wałbrzych i Łódź.

    Niektóre miasta wojewódzkie jak Katowice, Kielce, Białystok czy Szczecin tylko w cztery lata (2009–2013) potrafiły zwiększyć swoje zadłużenie o ponad 100 procent. W roku 2008 tylko trzy jednostki samorządu terytorialnego miały zadłużenie przekraczające 60 procent dochodów, a w 2014 roku – 107. Od roku 2003, kiedy Polska nie była jeszcze w UE, do końca 2015 roku łączne zadłużenie samorządów zwiększyło się z 16,5 mld zł do 75,8 mld zł, czyli o 360 procent.

    Czy więc rzeczywiście tylko głupiec nie bierze dotacji?

    Tomasz Cukiernik – publicysta i podróżnik, autor książekj Dziesięć lat w Unii. Bilans członkostwa oraz Socjalizm według Unii.

    Tekst pochodzi z 56. numeru magazynu „Polonia Christiana”.

    http://www.bibula.com/?p=98781
    Michał Putkiewicz o gospodarczej nieopłacalności członkostwa w UE (video)
  • L. Żebrowski na swoim kanale Wyklęci TV przestrzega przed angażowaniem się Polski w Nowy Jedwabny Szlak.
    A jaka jest jego argumentacja? Cytuję: "Jedwabny Szlak, próba wejścia Chin do Europy, próba stworzenia gospodarki globalnej, może mieć sens. Możemy na to patrzeć różnie - jedni będą widzieć same wady, inni same zalety. Ale pamiętajmy, że nad polityką i także nad gospodarką, zawsze musi być moralność. Jeśli zabraknie etyki, wtedy dozwolone jest wszystko. To jest wchodzenie w sojusz z Chińską Partią Komunistyczną, z najwiekszym imperium komunistycznym na świecie, które popełniło więcej zbrodni, niż Związek Sowiecki...". Ponad 3-minutowa calość: https://www.youtube.com/watch?v=KV54bMrG1Tg
    I tak się pierze mózgi. Jakoś Żebrowskiemu przez lata pod względem moralnym i etycznym nie przeszkadzał sojusz (a w rzeczywistości neokolonialne poddaństwo) Polski względem mizantropów rzadzących USA, UE i Izraelem oraz tymi wszystkimi organizacjami ponadnarodowymi. Gdy tylko pojawiła się mała szansa z tego wykaraskać, w postaci wzrostu potęgi Chin, stwarzającego (nie tylko Polsce) nowe możliwości w geopolityce, to Żebrowski bije na alarm: "Tylko nie z Chinami! Uwaga komunizm!". A wielu pseudonacjonalistycznych cymbałów da się na to (w dobrej wierze) nabrać. Szkoda, że zawodowy "antykomunista" Żebrowski nie przeczyta (a może jednak przeczytał, tylko rżnie głupa?) książki Antony'ego Suttona, która wyszła w Polsce niedawno pod dwoma różnymi tytułami: "Wall Street i rewolucja bolszewicka" (Wydawnictwo Garda) lub "Wall Street a rewolucja bolszewicka" (Wydawnictwo Wektory) - żeby dowiedzieć się, kto tak naprawdę stworzył komunizm i Związek Sowiecki.

    https://images82.fotosik.pl/439/fe170dbd5bed69b1gen.jpg

    http://www.wydawnictwowektory.pl/img/p/1/7/6/176-large_default.jpg
    ...kiedy wreszcie skończy się w Polsce "antykomunizm"?
  • "Jabłonowski" też im pocisnął, ale poza partyzantką internetową, chicho sza.
    Mamy zostać wydymani pod znieczuleniem, żeby nie było żadnych większych objawów samoobrony i gniewu względem Żydów i USA.
    https://www.youtube.com/watch?v=5irYD_w553Q
    Wilk i Michalkiewicz o roszczeniach Żydów i draństwie USA
  • Jeszcze materiał z bloga Józefa Bizonia o tym, co się działo w sprawie polskiej po 1985 r.
    https://jozefbizon.wordpress.com/2017/02/10/tajne-pilne-notatki-skubiszewskiego-polska-izrael/
    Wersja do pobrania: https://jozefbizon.files.wordpress.com/2017/02/080-tajne-pilne-notatki-skubiszewskiego-polska-e28093-izrael1.pdf
    Pakt Jaruzelski-Rockefeller 25 września 1985 r.
  • Braun: Media o. Rydzyka przystąpiły do kartelu dezinformacji, żerującego na naiwności Polaków
    https://www.youtube.com/watch?v=7KPJhysZnpI
    Taniec w rytmie "synów przymierza"
  • ...
    Titanic nigdy nie został zatopiony. Zatopiono bliźniaczy statek Olimpic. Zrobiono to na polecenie J.P. Morgana. Morgan rzeczywiście jest jednym z członków szajki, która utworzyła FED, acz pierwsze słyszę, by akurat z tego powodu zatopiono Olimpica (może była to korzyść dodatkowa dla zatapiającego?).
    https://www.youtube.com/watch?v=ZTy7hpj26Gc
    oraz w google: "john hamer titanic"
    Najbogatszy pasażer "Titanica"
  • Dla odmiany polecam karykatury amerykańskiego odpowiednika Artura Żukowa, czyli Bena Garrisona:
    https://grrrgraphics.com/
    Obłęd żydobolszewii w obrazkach
  • @Autor
    "A informuję – za słowami jednego z przedstawicieli koncernów szczepionkowych – że na rejestrację czeka już ponad 20 szczepionek dla dorosłych i tylko patrzeć, jak owi Mengele przegłosują obowiązek wstrzykiwania ich także nam"

    -------------

    To już się dzieje. "WHO ostrzega" a "rząd" PiS "się szykuje":
    https://wiadomosci.wp.pl/rzad-ma-pomysly-na-wypadek-zarazy-przygotowania-juz-trwaja-6173406126311041a
    http://zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/559643,rzad-szykuje-sie-na-epidemie.html
    Mengele Radziwiłł wprowadza faszyzm
  • ...
    Wątek zrzucania stonki przez rząd USA został już nawet odzwierciedlony przez amerykańską popkulturę. W serialu "Narcos" (a jest to serial amerykański i oparty na faktach) jest motyw, jak samoloty USA zrzucają stonkę na pola uprawne któregoś z krajów Ibero-Ameryki (niestety już nie pamiętam którego), żeby nadwyrężyć jego rolnictwo i w ten sposób uderzyć w jego władze.
    Atak stonki na ludową Polskę

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej