Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
90 postów 563 komentarze

Narodowcy.net o wydarzeniach na Ukrainie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Związany ze środowiskiem Ruchu Narodowego portal narodowcy.net opublikował dziś artykuł dotyczący obecnych wydarzeń na Ukrainie. Ręce opadają.

 

 

Niech żyje wolna Ukraina!

 

Ukraina wrze, setki tysięcy ludzi przelewają się przez ulice miast naszego wschodniego sąsiada. Naród ukraiński wybiera Europę i oddala się mentalnie od Rosji. My, zwykli ludzie powinniśmy się z tego cieszyć, polscy politycy zaś, w miarę możliwości, proces ten wspierać.

 

Imperializm rosyjski, niezmiennie żywy wśród rosyjskich elit, obecny również w tamtejszym społeczeństwie, należy do głównych zagrożeń naszej niepodległości. Jest to teza potwierdzona historycznie i aktualna również dziś. Równie jasnym winno być, iż im słabsze rosyjskie wpływy we wschodnich krajach ościennych, tym również mniejsze możliwości wywierania nacisku na nasz kraj przez największego sąsiada. Jest to elementarz polskiej geopolityki.

 Dziwią więc różni przedstawiciele konserwatywnej i narodowej prawicy próbujący z różnych stron kąsać zaskakująco mądrą politykę różnych politycznych sił w naszym kraju.

 Jedni mówią o potrzebie chłodnej kalkulacji i dystansu do „spontanicznych awantur, z których nie wiadomo, co wyniknie". Oczywiście, trudno oczekiwać, że w sferze realnej „tu i teraz", protesty mogą przynieść jakieś wymierne zmiany. Istotnie, władze ukraińskie już zdecydowały, zachowując się zresztą w dużej mierze zrozumiale. Ekonomiczne represje rosyjskie mogłyby w niedługim czasie doprowadzić do bankructwa Ukrainy. Nie sposób więc sądzić, że uda się zmienić ten wybór. Nie można się także zwieść pozornej jedności obozu proeuropejskiego i w nim trwale lokować sympatii i nadziei na przyszłą współpracę. Partnerem do rozmów dla rządu polskiego jest wciąż nie kto inny, jak prezydent Janukowycz. Nie zmienia to jednak faktu, że wydarzenia te (owszem, burzliwe i romantyczne – to nic złego!) budzą Ukraińców jako naród, rozbudzają w nim sympatie prozachodnie i to jest prawdziwa korzyść dla Polski. Korzyść, którą będziemy odczuwać po czasie. Przemiana, którą nie łatwo będzie zmierzyć, ale z pewnością będzie ona odczuwalna w swoim miękkim i nieuchwytnym wymiarze. I właśnie to, lepiej od „chłodnych realistów", rozumie Jarosław Kaczyński. Jako polityk opozycji zachowuje się w tej sprawie jak należy. Wykonuje gesty, które zwłaszcza przez dość młody naród, mogą zostać zapamiętane i zaprocentują w przyszłości. Mogą być również kolejnym, niedużym, ale jakże potrzebnym kamykiem zakopującym podziały między naszymi narodami.

Głupie i małe jest wypominanie angażującym się w tej słusznej sprawie, występowanie obok banderowców. Obecne protesty i powiewające nad tłumem czerwono-czarne flagi są kolejnym dowodem na to, że kult UPA na Ukrainie to nie sprawa marginesu i przede wszystkim, że nie oznacza to antypolskości czy pochwały zbrodni. Może się to nam nie podobać, ale tak po prostu jest. Polskie, symboliczne poparcie dla Ukrainy może umocnić w tej paradoksalnej ukraińskiej tożsamości historycznej propolski pierwiastek.

Kolejny zarzut płynący ze strony narodowo-konserwatywnej dotyczy proeuropejskości protestów, czy ściślej: prounijności. U każdego nacjonalisty morze niebieskich flag z gwiaździstym kręgiem musi wzbudzać estetyczną odrazę i moralny sprzeciw. Niemniej, i z punktu widzenia ukraińskiego i polskiego, pakt stowarzyszeniowy z UE wydaje się mniejszym złem niż możliwa unia celna z Rosją. Zwłaszcza, że ewentualne członkostwo Ukrainy w strukturach unijnych nawet przy mocno proeuropejskim kursie jej władz, jest melodią odległej przyszłości. Do tego czasu unijny kolos na glinianych nogach może po prostu nie przetrwać, czego należy życzyć i sobie i naszym wschodnim sąsiadom. Gdyby jednak Unia okazała się bardziej żywotna i w takiej sytuacji dopatrzeć się można pozytywów. Oto „wielka europejska rodzina" poszerzy swe grono o duże państwo o zbieżnych interesach geopolitycznych z Polską oraz o względnie konserwatywnym społeczeństwie.

Popieranie protestów na Ukrainie opłaca się. Nie można także zapominać o racjach moralnych za tym stojących. Paliwem tych demonstracji jest zdrowy odruch narodu przeciw postkomunistycznemu i skorumpowanemu kacykowi (choć wielce prawdopodobne jest, że w następnych wyborach wybierze on równie skorumpowanego kacyka innej opcji). Wielu skontruje to klasykiem twierdząc, że „w stosunkach między narodami nie ma słuszności i krzywdy, ale tylko jest siła i słabość". Na boku zostawiając mój osobisty stosunek do tego poglądu odpowiem, że w zdemokratyzowanych społeczeństwach coraz większą rolę odgrywają opinie i emocje mas. Abstrahowanie od tego faktu i epatowanie cynizmem może sprawić nie tylko, że pomylimy się w swoich kalkulacjach. Lud mimo wszystko w pewnych sytuacjach bardziej docenia szlachetność a cynikami pogardza. I także dlatego naród ukraiński należy wspierać: i w imię interesów i w imię zasad!

 
Piotr Głowacki

http://narodowcy.net/publicystyka/8458-niech-zyje-wolna-ukraina

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Poglądy autora tekstu (który jest działaczem Młodzieży Wszechpolskiej) stają się bardziej zrozumiałe, gdy weźmie się pod uwagę, że jest on synem jednego z najważniejszych polityków samorządowych PiS z Wyszkowa - Marka Głowackiego - byłego (i prawdopodobnie również przyszłego) kandydata tej patrii w wyborach na burmistrza tego miasta.

 

KOMENTARZE

  • Komentarz filmowy do powyższego artykułu:
    http://www.youtube.com/watch?v=k4YaYTfqUwk
  • @Skanderbeg 20:48:48
    To już tam wisi od 8 godzin i nikt tego nie raczył usunąć, a portal narodowcy.net jest przez wszystkich odbierany (i chyba takim w istocie jest) jako oficjalny organ medialny RN. Skoro tego nie usunęli, to jak to inaczej traktować, niż jako oficjalne stanowisko Ruchu? To napisał zresztą ich działacz. Przecież przez te 8 godzin ten portal musiały przeczytać rzesze działaczy RN z wierchuszką na czele. Skoro nie podniósł się protest działaczy i nie zostało to usunięte, tzn. że się z treścią artykułu zgadzają, albo co najmniej jest im ona obojętna.
  • Trochę mnie to śmieszy...
    Uczę się na dużym Uniwersytecie angielskim i napiszę tak...
    Na moim roku uczy się kilkanaście różnych nacji. Z Europy Wschodniej - Polacy, Czesi, Słowacy, Litwini, Romowie i inni - Pakistańczycy, Japończycy, Wietnamczycy, Anglicy, Szkoci., Murzyni ...
    I wszyscy są sympatyczni, pomagają sobie wzajemnie w nauce angielskiego, wspólnie chodzą na imprezy i jest spoko..
    Po przyjeździe do Anglii, przeżyłem szok kulturowy.
    W Polsce taki stan rzeczy jest do niepomyślenia.
  • @Talbot 21:08:46
    Dzięki Bogu, że u nas Polsce taki stan rzeczy jest do niepomyślenia. Przeczytaj sobie poniższy tekst:

    http://muzyka.onet.pl/z-powodu-imigrantow-anglia-traci-tozsamosc/mb7bg

    "Z powodu imigrantów Anglia traci tożsamość

    Tony Hadley zgadza się z poglądami Morrisseya na problem utraty narodowej tożsamości w społeczeństwie brytyjskim.

    Były wokalista grupy The Smiths został oskarżony o rasizm, kiedy w niedawnym wywiadzie dla magazynu "NME" powiedział: "Inne kraje potrafią zachować swoją podstawową tożsamość, a Anglia najwyraźniej całkowicie wyrzekła się swojej".

    Dawny frontman Spandau Ballet całkowicie zgadza się ze słowami kolegi i uważa, że Wielka Brytania powinna lepiej kontrolować napływ imigrantów.

    - Morrissey miał rację mówiąc, że z powodu imigrantów Anglia traci tożsamość. Kiedy ktoś zaczyna mówić o imigracji, wszyscy oskarżają go o rasizm, ale prawda jest taka, że żyjemy na bardzo małej wyspie. Imigracja ma swoje zalety, ale powinniśmy ją kontrolować. To nie jest kwestia rasy, po prostu musimy wiedzieć, ilu ludzi mieszka w naszym kraju - mówi muzyk."
  • @Talbot 21:08:46
    Poza tym nie wiem, co to ma do tematu publikacji na narodowcy.net? Celowy off-top?
  • Nasze mniejszości unaradawialy sie jako anty-polskie
    Narodowcy najwyraźniej są typową mniejszością a jeśli typu sekty bliźniaczego kabotynizmu sjonistycznego to ich cechą bliźniaczą może być też kabotynizm "ukraiński" (zachodnio ukraińaski) ,litewski (nowoetnicznie litewski) a nawet liberałmonarchistyczny.
  • @powiew świeżości 21:35:52
    Dlatego Polaków nikt nie lubi, bo lubią innych pouczać, jak mają stanowić swoją państwowość.
    Przykładem nasi politycy...
  • Ukraina, jak lustro.
    No i wyszło szydło z worka. Te wydarzenia na Ukrainie demaskują kto jest kim w sposób niebywale jednoznaczny. Przedziwne.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej