Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
90 postów 560 komentarzy

"Jedwabny" Lwów, czyli wszystko już było

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jeden z mniej znanych artykułów śp. dr. Dariusza Ratajczaka.

 

Powstająca po 123 latach niebytu prawdziwie suwerenna Rzeczypospolita nie cieszyła się- z istotnymi wyjątkami- sympatią międzynarodowej opinii publicznej. Poniekąd było to zrozumiałe: wszelkiej maści rewolucjoniści zarzucali Polsce reakcjonizm i zapędy imperialne, z niemal wszystkimi sąsiadami toczyliśmy dramatyczne boje o granice. Ponadto przysłowiowej oliwy do ognia dolewały wpływowe środowiska żydowskie, które rozpętały przeciwko nam szeroką kampanię mającą udowodnić, że kraj na Wisłą, Bugiem, Niemnem i Dniestrem to siedlisko pogromowego antysemityzmu. Skupmy się na tym ostatnim zarzucie.

U progu niepodległości, w październiku 1918 r., światowe kierownictwo syjonistyczne (wsparte nieco później przez Kongres Żydów Amerykańskich) proklamowało tzw. manifest kopenhaski. Oprócz uznania Palestyny za siedzibę narodową Żydów, postulował on między innymi przyznanie autonomii kulturalnej, socjalnej i politycznej dla ludności żydowskiej w krajach diaspory. Postulat ten z oczywistych względów dotyczył ziem polskich stanowiących ilościowe i jakościowe centrum europejskiego żydostwa. Podnoszono go konsekwentnie, gdyż syjoniści tak naprawdę nigdy nie zakładali, iż cała diaspora w przyszłości zamieszka w Palestynie . Na to Ziemia Obiecana była (i jest) za mała.

12 listopada 1918 r. przywódca Organizacji Syjonistów w Polsce, Izaak Gruenbaum, skonkretyzował powyższy postulat na audiencji u Józefa Piłsudskiego. Mówił wprost o utworzeniu w Polsce odrębnego rządu żydowskiej mniejszości narodowej (Sekretariatu Stanu), który miał działać w oparciu o separatystyczną konstytucję żydowską. Była to zatem swoista koncepcja “państwa w państwie”.

Polskie czynniki decyzyjne ze zrozumiałych względów odrzuciły to niesłychane żądanie, natomiast krajowa opinia publiczna mogła tylko przyklasnąć słowom wypowiedzianym 25 lutego 1919 r. w Sejmie przez wybitnego syna ziemi śląskiej, Wojciecha Korfantego: “ W naszym narodzie chcą (Żydzi- DR) stworzyć niby państwo w państwie, chcą mieć większe prawa niż reszta obywateli, powołując się pod tym względem na zasadę mniejszości narodowej... W Nowym Jorku żyje około miliona Żydów... Czy Nowy Jork jest miastem amerykańsko- żydowskim ; czy Wasi współwyznawcy nowojorscy stawiali kwestię tak, że oni tam mają mieć jakieś przywileje... jakąś autonomię?”.

Racjonalne, zgodne z polską racją stanu, odrzucenie żydowskich postulatów stało się przyczyną bezprzykładnych ataków światowego żydostwa na powstającą II RP i charakter narodowy samych Polaków. Koncentrowały się one- jak już nadmieniłem wyżej- przede wszystkim na rzekomych pogromach dokonywanych na Żydach przez ludność cywilną i Wojsko Polskie .

Dominowały w tej wściekłej nagonce publikatory amerykańskie. Szczególną wrogością w stosunku do Polski wyróżniał się syndykat prasowy Hearst’a, posiadający w kilku wielkich miastach szereg sensacyjno - brukowych dzienników czytanych przez miliony Amerykanów. Hearst, w przeszłości zwolennik Niemiec, przechodził wręcz samego siebie. Codziennie drukował w swych szmatławcach zupełnie nieprawdopodobne korespondencje z Polski, podawał coraz to nowe szokujące szczegóły rzezi i mordów dokonywanych przez Polaków, opracowywał statystyki pomordowanych Żydów oraz zamieszczał ponure fotografie z “polskich pogromów”. Później okazywało się, że- i owszem- widnieją na nich zabici Żydzi, ale podczas pogromów z czasów... carskiej Rosji. Zawsze tez mógł liczyć na prawdziwych “zmyśliwaczy” w rodzaju Henryka Berensteina, dr Melameda (pisywał również do gazet angielskich oraz niemieckich ; jako filozof-socjolog zauważał, że Polacy mają specjalny pociąg do pogromów, gdyż to “plemię o niskiej wartości”), czy redaktora jego dzienników, Brisbane’a, nazywanego “the best salaried newspaperman in America”.Był to naprawdę wpływowy dziennikarz, ale i zawołany wariat widzący w każdym wybitnym człowieku Żyda.

Wspomnijmy też, że centralnym punktem tej kampanii z gatunku “hate speech” był rzekomy kilkutysięczny pogrom we Lwowie z 22 listopada 1918 r., to jest po ustaniu walk polsko-ukraińskich o samo miasto. Pogrom- jak twierdzono- dokonany z inicjatywy Polaków . Prawda była zaś taka, że rzeczywiście we Lwowie doszło do zaburzeń, w wyniku których zginęło kilkadziesiąt osób żydowskiego pochodzenia (poszkodowani byli również nie- Żydzi). Wśród inspiratorów zajść dominowało dobrane towarzystwo złożone z dezerterów z armii austriackiej, Rusinów, Polaków oraz Żydów. Cóż, każda wojna pociąga za sobą anarchię, a ta widoczna była w grodzie nad Pełtwią już w październiku 1918 r. (przed rozpoczęciem walk polsko-ukraińskich), gdy bandy maruderów terroryzowały miasto. Dla antypolskich propagandzistów nie miało to jednak żadnego znaczenia.

Niestety, tego popisu nieuczciwości i hucpiarstwa nie równoważyły rzetelne ustalenia ludzi, którzy na miejscu bądź z oddalenia starali się badać skomplikowaną, wojenną sytuację. Chodzi mi o obiektywny raport generała Edgara Jadwina i Homera Johnsona oraz postawę pozostających w zdecydowanej mniejszości publikatorów amerykańskich. Z kronikarskiego obowiązku nadmieńmy, że życzliwie odnosił się do Polski “Times” z Nowego Jorku. Podobnie zachowywały się dzienniki chicagowskie: “Journal”, “Post” i “Tribune”. Niezmiennym obrońcą Polski był organ prasowy Henryka Forda: “Dearborn Indepedent”. Natomiast poważne miesięczniki (np. “Current History”)- świetnie redagowane, czyli nie czytane przez motłoch- zachowywały godną uwagi wstrzemięźliwość, stosując zasadę: “audiatur et altera pars”.

Podobnie było z głosami strony polskiej. Wspomnijmy jednak, że pod tym względem panował niemal pełny solidaryzm narodowy. Polacy, w tym żydowskiego pochodzenia, niezwykle mocno i dumnie bronili dobrego imienia rodaków i Ojczyzny. Nierzadko też gwałtownie atakowali paszkwilantów. Nasi dziadowie i pradziadowie, ofiary szczególnego ostracyzmu, w odróżnieniu od współczesnych “jedwabnych” pokoleń nie podwijali ogona, nie wodzili tępym wzrokiem po przestworzach, lecz robili to, co do nich należało. Zapewne mniej wtedy było karłów o małych sercach i wielkich żołądkach, ot co.

Serwowana światu antypolska propaganda w połączeniu z wpływami Żydów amerykańskich, przyniosła pewne efekty. Dla wielu ludzi, w tym wybitnych polityków, moralne podstawy odrodzonej Rzeczypospolitej stawały się przynajmniej wątpliwie. Mogło to skutkować (a raczej na pewno skutkowało) określonymi decyzjami zwycięskich mocarstw podczas Konferencji Paryskiej tworzącej nowy, polityczno-terytorialny ład w Europie. Pragnę zauważyć, że według wspomnień sekretarza generalnego polskiej delegacji na Konferencję, Stanisława Kozickiego, do marca 1919 r. Górny Śląsk i Gdańsk były polskie. Po przybyciu do Francji delegatów Żydów amerykańskich, a przede wszystkim w wyniku ich usilnych starań, zwężono Polsce dostęp do Bałtyku oraz postanowiono na Śląsku rozpisać plebiscyt. Również narzucony Polsce tzw. Mały Traktat Wersalski swych inspiratorów miał po stronie żydowskiej, chociaż i tym razem nie udało im się zawrzeć w nim instytucjonalnych form “żydowskiego państwa w państwie polskim”.

Podsumowując, antypolskie ataki wielu wpływowych kół żydowskich w 1918 r. i później miały na celu zdobycie w naszym kraju określonych koncesji narodowościowych oraz politycznych . Rację miał Polak żydowskiego pochodzenia, prof. dr W. Muttermilch, twierdzący, że Żydzi usiłowali “sformować silną partię własną i narodową, która chce nie tylko swoich szkół, sądów i gmin, a nawet chcieliby własny parlament, czy pragnęliby utworzyć <państwo w państwie>” .Aby to osiągnąć, posługiwano się propagandowymi kłamstwami i półprawdami na temat Polski , narodowego charakteru Polaków oraz wojennych wydarzeń z lat 1918-1921. Jak się okazało- jednak z małym powodzeniem. Międzywojenna Polska nie była państwem dublujących się rządów i parlamentów.

A Co do moralnego aspektu sprawy: w 1921 r. biedna i rzekomo antysemicko-pogromowa Polska przyjęła na swoim terytorium kilkaset tysięcy żydowskich uciekinierów z apokaliptycznej Rosji Sowieckiej. Uratowano im życie, przyznano polskie obywatelstwo...

DARIUSZ RATAJCZAK

 

[PS. Do artykułu dołączam niezwykle ciekawy dokument: Raport referenta cywilnego Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego na temat wypadków we Lwowie z dn. 22 listopada 1918 r.. Na stronie 1.(podkreślone) wymieniono pochodzenie narodowościowe inspiratorów zajść w dzielnicy żydowskiej]

Źródło: http://www.koreywo.com/Ratajczak/Jedwabny%20Lwow.htm

KOMENTARZE

  • Dorzucam link z ocierającym się o powyższy temat fragmentem "Międzynarodowego Żyda" Henrego Forda:
    http://www.bibula.com/?p=27474
  • Jeszcze warto przypomnieć osobę i czyn Lewisa Bernsteina-Namier(owskiego).
    Linia Namiera w miejsce Linii Curzona, czyli komu "zawdzięczamy", że Lwów jest poza granicami Polski:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Lewis_Bernstein-Namierowski
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Linia_Namiera
    http://www.blogpress.pl/node/13893
    http://www.polskieradio.pl/39/1240/Artykul/490627,Teheran-faktyczny-koniec-II-Rzeczypospolitej
  • @powiew świeżości 07:10:21
    Zsowietyzowane durnie, z genetycznym już syndromem niewolnika/homosowietikusa(co jest już nieuleczalne) wybierające kilkakrotnie żydokomunistycznych aparatczyków , łgarza, krętacza, POspolitego złodzieja, łapówkarza i nieuka, alkoholika, agenta KGB, “omcmgr” Stolzmana vel Kwaśniewskiego syna enkawudzistowskiego zbrodniarza, bandyty i absolwenta zawodówki Millera, wnuka esesmana i wehrmachtowca, syna agenta Gestapo a następnie UB/SB, żydoszwaba, reraka, kretyna z wytrzeszczem od dnia poczęcia Tuska, potomka sowieckiego rezuna wtórnego analfabetę p. Rezydenta Bula Szczynukowa ksywa Komorowski-"chrabja", etc, etc…. na najwyższe stanowiska państwowe, nie zasługują na lepszy los i inną nazwę jak bydło. Szkoda jedynie, że od decyzji durnowatego i zbydlęciałego POlactwa zależą losy Polski i reszty Polaków. Niestety, głupi naród, zamiast po 1989 roku rozstrzelać i powiesić czołowych żydobolszewików typu sowieckie matrioszki Kiszczak, Marguilus vel Jaruzel, Urbach vel Urban oraz dać kopa w dupę sędziom i prokuratorom z tamtego systemu, paru też można było powiesić, to Polaczkowie im odpuścili. I teraz płaczą, że żydzi chazarscy ze swym miotem jak Szechter jąkała, żydobolszewiccy zbrodniarze, bandyci, ichni pomiot oraz POspolita kurwa, narkomani, pederaści, etc.. i złodzieje rządzą.
  • @Kula Lis 62 13:28:41
    Nie wiem, czy puściłeś tę wiązankę, żeby odwrócić uwagę od tematu notki, czy po prostu trollujesz na rzecz PiS-u (partii chyba jeszcze bardziej serwilistycznej względem światowego żydostwa, niż SLD i PO), ale ostrzegam, że następnym razem off-top będzie usuwany.

    http://www.youtube.com/watch?v=mYDemm7Qp_I

    http://ma.blox.pl/resource/magd.jpg

    http://wiernipolsce.files.wordpress.com/2013/12/magdalenka-lech-kaczynski-za-plecami-ksiedza.jpg

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,L-Kaczynski-mowie-jasno-nie-bylo-spisku-w-Magdalence,wid,10823015,wiadomosc.html?ticaid=111ed9

    PiS jest prawym skrzydłem systemu stworzonego w Polsce w interesie żydostwa pod koniec lat 80. i ma za zadanie:
    1) nie dopuścić do powstania w narodzie oddolnego ruchu politycznego i jego dojścia do władzy (słynne słowa J. Kaczyńskiego, że "na prawo od PiS-u może być tylko ściana");
    2) dewastować stosunki z Rosją, Białorusią i Chinami, żebyśmy nie mieli alternatywy geopolitycznej i nadal musieli tkwić w orbicie wpływów kontrolowanego przez Żydów Zachodu, który nas eksploatuje jak Murzynów.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej