Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
90 postów 560 komentarzy

Tekst z 1989 r. o planach globalistów co do światowej waluty elektronicznej i czipowania ludzi

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Warto przeczytać i samemu odpowiedzieć sobie na pytanie, na ile treść tekstu napisanego ćwierć wieku temu się ziściła lub jest w trakcie realizacji.

Wg planów globalistów ostatecznie wszystko ma się opierać na transakcjach bezgotówkowych i czipach wszczepionych w skórę, w które będą "wgrane" elektroniczne pieniądze danego człowieka, które globaliści będą mogli w każdej chwili zablokować, gdyby stał się niepokorny i pozostawić takiego nieszczęśnika bez środków do życia. Poniżej w linku
http://tiny.pl/h6s43
jest książka ks. Henryka Czepułkowskiego pt. "Antykościół w natarciu", gdzie jest przetłumaczony artykuł z włoskiego pisma katolickiego "Chiesa viva" z 1989 r. (podkreślam datę - 1989 r., wtedy to dla przeciętnego człowieka wydawało się wielokrotnie większymi urojeniami, niż dziś, a przecież to wszystko się spełnia).

Cytat ze wspomnianej książki:


"Poniższy tekst to wierne tłumaczenie artykułu, zamieszczonego we włoskim miesięczniku katolickim Chiesa Viva, nr. 201 i 202/1989 (25123 Brescia, via Galileo Galilei 121, Italia), pod tytułem: „Computer e Codici”, ovvero: il dominio sugli uomini, ovvero: L’alterazione della Creazione di Dio. -



KOMPUTERY I KODYFIKACJE

czyli: Władza nad ludźmi

czyli: Deformacja stworzenia Bożego

(opracowanie Centrum Badań Historycznych „AD UNUM” we Włoszech specjalnie dla Chiesa Viva.)



Superkomputer w Brukseli: „Bestia”

W siedzibie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) w Brukseli znajduje się obecnie (r. 1989 - uw tłumacza) superkomputer, zdolny opracować 2 miliardy numerów. Celem programatorów tych numerów jest oznakowanie nimi wszystkich ludzi, należących do świata uprzemysłowionego. Oznacza to, że każda z tych osób ma przygotowany dla siebie własny, osobisty numer, dzięki któremu można mieć o niej wszystkie dane. Ten superkomputer nazwano „BESTIĄ”, a numery, które zawiera, mają jeden wspólny numer kierunkowy: 666. Toteż jeśli ktoś - rząd, administracja, dyktator, słowem ktokolwiek by to był - zażyczy sobie wiedzieć wszystko o danej osobie, wystarczy mu wybrać numer 666, a potem jej numer osobisty.

Dawno już, bo w lutym 1975 r., dr Charles Ducombe z Urzędu Informacji w Jerozolimie złożył oświadczenie, że „dr Hanrick Eldeman, naczelny analityk EWG, publicznie potwierdził istnienie, w Brukseli, superkomputera o nazwie „Bestia”, zajmującego trzy piętra gmachu i zdolnego oznakować numerami wszystkich mieszkańców Ziemi”. Z kolei w dzienniku San Jose Mercury ukazała się notatka, w której napisano dosłownie: >>„Bestia” jest wielkim komputerem, zajmującym trzy piętra w kwaterze głównej Wspólnego Rynku. Naukowcy, którzy go obmyślili, wykonali tę pracę celem zrealizowania wielkiego planu, mianowicie by oznakować określonymi numerami każdego mieszkańca Ziemi. Ta operacja ma jeden, dokładnie określony cel: kupno i sprzedaż<<

Dr Gaverluk, naukowiec i prezes Południowo-Zachodniego Radia, w wywiadzie, którego udzielił dr Parickowi Fisherowi, wybitnemu uczonemu kanadyjskiemu, zadał mu, między innymi pytanie: >>Doktorze Fisher, czy można powiedzieć, że każda osoba ze świata uprzemysłowionego już jest zarejestrowana w komputerze zwanym „Bestią”?<< - „Tak - odpowiedział dr Fisher - jest zakodowane nie tylko jej nazwisko, ale również to, czym zajmowała się w ciągu swego życia, to znaczy praca, uzdolnienia, kierunek myślenia i wszystko, co może być przedmiotem zainteresowania”. Na powtórne zapytanie, czy więc wszyscy mamy swoje „fiszki” w komputerze brukselskim, dr Fisher raz jeszcze dał odpowiedź twierdzącą.


Superkomputer w Luksemburgu

Oprócz „Bestii” istnieje inny jeszcze komputer, znacznie od niego większy, a mieści się on w „Monet Building” w Luksemburgu. Jest to superkomputer tak potężny, że może wykonać wyznaczone sobie zadanie: pomieścić w sobie numery dla oznakowania wszystkich mieszkańców Ziemi.

Nikt nie ujdzie SPOD JEGO KONTROLI!

Numer kierunkowy to wciąż numer 666. Rzecz uderzająca, że gdy się pod litery wyrazu „computer” podstawi wartości numeryczne alfabetu angielskiego (w postępie arytmetycznym), otrzymujemy taki oto wynik:

C = 18
O = 90
M = 78
P = 96
U = 126
T = 120
E = 30
R = 108
========
Razem 666



Analogicznie, gdy chodzi o „znamię Bestii” („Mark of Beast”):

M = 78
A = 6
R = 108
K = 66
O = 90
F = 36
B = 12
E = 30
A = 6
S = 114
T = 120
==========
Razem 666



Rzeczywistość dawno przepowiedziana?

Superkomputer EWG jest pierwszym krokiem do zastosowania w praktyce „znamienia Bestii”.

>>Nadejdą czasy, kiedy zabronione będą i kupno, i sprzedaż, a to dla zablokowania dostępu do żywności „dysydentom”, to znaczy tym, którzy nie zechcą być lojalni wobec Systemu<<. To zdanie jasno tłumaczące praktyczną realizację kontroli i panowania nad światem, potwierdzają dwie kluczowe w tej kwestii osobistości: ks. Adam Clark i dr Eldeman.
Pierwszy, ks. Adam Clark, w swoim komentarzu biblijnym w r. 1798 napisał: „Znamię Bestii będzie to liczba składająca się z 18 cyfr, podzielonych na sześć grup po 3 cyfry w każdej, to znaczy: 6+6+6.

Drugi, dr Hanrick Eldeman, naczelny analityk EWG, już w r. 1977 oznajmił, że każdy człowiek na świecie otrzyma numer składający się z 18 cyfr, czyli taki właśnie, jaki przepowiedział ks. Clark prawie 200 lat temu.

Istotnie, zarówno jeden, jak drugi, przewidzieli, mówiąc przykładowo, numer tak ułożony:
666 125 428 110 221 117

W tym zestawieniu numer pierwszy 666, służyłby jako kierunkowy dla uruchomienia superkomputera międzynarodowego; numer 125 uruchamiałby komputer danego kraju; 428-komputer regionu; 110-określonej strefy; 221-miejscowości zamieszkania; i wreszcie numer 117 byłby numerem osobistym, to jest numerem osobistej identyfikacji.

_______________________________________

Uwaga tłum. H.C.: Znanych nam skądinąd promotorów dokonującego się „jednoczenia ludzkości” (na początek Europy) przeraźliwie jasno identyfikuje fakt, że pierwszemu z superkomputerów, tem z Brukseli, w siedzibie EWG, nadali miano „Bestia”. Jest to niewątpliwie świadome, zuchwałe i urągliwe nawiązanie do znanego tekstu z Apokalipsy św. Jana(13, 15-18): „I dano jej, by ducha dała obrazowi Bestii, tak iż nawet przemówił obraz Bestii, i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii. I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy dadzą sobie znamię na rękę swą prawą lub na swe czoło, i że nikt nie będzie mógł kupić ni sprzedać, kto znamienia nie ma-imienia Bestii lub liczby jej imienia. Tu jest mądrość.Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego sześćset sześćdziesiąt sześć”).





Karta kredytowa

Równocześnie z pojawieniem się i upowszechnieniem komputerów pojawiła się i upowszechniła również KARTA KREDYTOWA.

Jeśli komputer jest arcydziełem Technologii Elektronicznej, karta kredytowa jest arcydziełem Rewolucji Bankowej ostatnich dziesięcioleci.

Pierwsze karty kredytowe zostały wprowadzone przez wielkie banki w latach 1960-1970. Ich celem było powiększenie wolumenu sprzedaży, usprawnienie handlu i, zarazem, zwiększenie dochodów wielkiej finansjery, co z kolei miało wzmacniać ich potęgę ekonomiczną i finansową.

Karta kredytowa eliminuje gotówkę. Dzięki niej można nabyć wszystko: dobra i usługi; wystarczy wejść do magazynu, który jest podłączony do systemu, żeby kupić wszystko, co się tylko chce.

W samych Stanach Zjednoczonych znajduje się obecnie (r. 1989) ponad 700 milionów kart kredytowych, które obsłużyły wolumen interesów na sumę powyżej 200 miliardów dolarów.
Wielcy bankierzy docenili dobre wyniki tej „rewolucji”, wyeksportowali ją za granicę i trzeba przyznać, że dobrze wyszli na jej umiędzynarodowieniu!

We Włoszech, co nas bliżej dotyczy, karty kredytowe są bardzo rozpowszechnione. Wystarczy przejść się po wielkich miastach odwiedzanych przez turystów, a zobaczymy, że prawie wszystkie magazyny maja wywieszone symbole kart kredytowych.
Wszystkie te karty: Eurocard, Bank Americacard, Master Card, American Express Card, Diner Club International itd., są oznakowane numerem „osobistym”, który w przyszłości ma być zastąpiony numerem wyznaczonym dla każdej osoby przez superkomputer z Brukseli.



Karta Magnetyczna

Wielkie banki - nie małe, ponieważ te nie mogłyby stanąć do konkurencji - zachęcone powodzeniem kart kredytowych, zaprogramowały już i opracowały nowy system tej karty, która w praktyce jest kartą należności. Jest to KARTA MAGNETYCZNA podobna do poprzednich, która może, za pośrednictwem skomplikowanych urządzeń elektronicznych, dokonywać wypłat w paru sekundach, na duże odległości, bez żadnych przekazów i jakichkolwiek dokumentacji bankowej.

Wystarczy włożyć kartę magnetyczną do aparatu elektronicznego, który oznaczoną sumę automatycznie, w paru sekundach, przekazuje na przykład z Rzymu do Londynu.
Podobnego przelewu dokonano już w odległym roku 1981, gdy Stany Zjednoczone dla uwolnienia 52 Amerykanów, zatrzymanych jako zakładnicy przez Iran Chomeiniego, wypłaciły „okup”, przelewając z banku w Londynie żądaną sumę pieniędzy.

Pionierem tego systemu jest wielki bank nowojorski: Chase Manhattan Bank (jego właścicielem, nie przypadkowo, jest ROCKEFELLER!), który przeprowadził uwieńczone powodzeniem próby zastosowania systemu. Wiele zakładów przemysłowych, klientów tego banku, rozsianych w różnych rejonach Stanów Zjednoczonych, dokonało wzajemnych rozliczeń za pośrednictwem aparatów elektronicznych bez żadnej dokumentacji, ot tak, w ciągu jednej sekundy!

„Cashless Society”
-Społeczeństwo bezgotówkowe”.

Ten system, nazwany przez Amerykanów „Elektronic Fund Transfer” (Elektroniczny Transfer Pieniądza), stanowi wielki krok na drodze ku społeczeństwu bez gotówki (CASHLESS SOCIETY), którego życzą sobie i którego powstanie przewidują wielcy bankierzy międzynarodowi. Wtórują im socjologowie, ekonomiści, moraliści, każdy z odmiennych powodów, lecz wszyscy zgodni co do tego, że powinno powstać społeczeństwo, w którym pieniądz nie będzie odgrywał roli środka wymiany.

W tym celu wprowadza się system, w którym dla dokonania zakupu lub sprzedaży nie będzie już potrzeba pieniędzy, wystarczy bowiem jedna karta, przy pomocy której można będzie dokonywać operacji bankowych lub handlowych wszelkiego rodzaju.

Eksperci tego programu dążą obecnie do wprowadzenia KARTY MIĘDZYNARODOWEJ, jednakowej dla wszystkich, która zastąpi karty już istniejące.

Kanadyjski naukowiec, elektronik, dr P. Fisher, w związku z tą kwestią oświadczył w wywiadzie: „Do dzisiaj łatwo było zamienić jedną kartę na inną, lecz wkrótce będzie nowa, jednakowa dla wszystkich. W każdym razie jest ona już gotowa i przed rokiem dwutysięcznym zostanie przekazana Ludzkości. Przeprowadzi się wielką kampanię propagandową, by ją spopularyzować, i wszyscy uwierzą w jej przydatność i dogodność. Zostanie zaprowadzona najpierw dzięki odpowiedniej reklamie, a potem i pod przymusem, a jej numer będzie nie inny, jak ten wyznaczony przez komputer z Brukseli!”.

Kampania propagandowa na rzecz tej nowej „Karty” będzie więc prowadzona ostro. Będzie się mówiło, że wyeliminuje ona biurokrację bankową, „brudne pieniądze”, napady bandytów, fałszerstwa, itp., a przemilczy się, iż stanie się ona narzędziem kontrolowania nas i wmontowania w numeryczny system finansowy i ekonomiczny, który na swój sposób „odczłowieczy człowieka” i spreparuje go według własnych wymagań.

Do praktycznego zastosowania tej karty potrzeba będzie dwóch rzeczy:

1) Po pierwsze mnogości komputerów. Konieczne jest, by sklepy i wszelkie inne miejsca sprzedaży posiadały podłączony system elektroniczny, liczniki kasowe dla sprzedawców, komputery we wszystkich prawie urzędach. Lecz obecnie nawet poszczególne rodziny mają już własne komputery. Wszystkie te rzeczy, do niedawna nieznane, rozpowszechniają się coraz bardziej, tak, iż można przewidywać - w najbliższej przyszłości - społeczeństwo, w którym wszelkie rozliczenia będą się dokonywać elektronicznie.

2.) Po wtóre, międzynarodowy system kart kredytowych będzie się domagał specjalnego urzędu, kierownictwa, władzy centralnej uznanej z konieczności przez wszystkich. W tym, co dotyczy Europy, jesteśmy już na drodze do Unii Europejskiej z obalaniem wszelkich granic we wszystkich zakresach, na pierwszym miejscu w zakresie ekonomii, bankowości i waluty. Parlament, już wybrany w głosowaniu powszechnym, wyposażony we władzę uchwalania praw obowiązujących we Wspólnocie, z całą pewnością zatwierdzi również „Międzynarodową Kartę Powszechną”!

Numer karty każdej osoby będzie, według projektantów systemu, identyczny z numerem już przyznanym każdemu przez superkomputer z Brukseli (maleńka kwadratowa kostka, właściwie minikomputer, zawierający wszystko, co się powinno wiedzieć o posiadaczu karty). Wystarczy więc włożyć ją do jakiegokolwiek aparatu w jakimkolwiek miejscu sprzedaży, aby móc kupić lub sprzedać wszystko, czego się zapragnie.





Metody identyfikacji osoby.

Jeśli superkomputer z Brukseli będzie pierwszym krokiem w kierunku ustanowienia kontroli osobistej i jeśli międzynarodowa karta kredytowa będzie drugim, czeka nas krok trzeci, gdy ten sam numer będzie tatuowany w mikrooperacji chirurgicznej na prawym ręku lub na czole. Superkomputer ze swymi miliardami numerów dostarczy szczegółowych informacji o wszystkich mieszkańcach świata. Lecz wiedzieć wszystko o jakimś człowieku nie oznacza jeszcze, że się go ma pod kontrolą. By móc kontrolować każdą czynność danej osoby, trzeba by mieć agenta, który by wciąż szedł za nią i ją identyfikował. A ponieważ jest to niemożliwe, problem zostanie rozwiązany przez umieszczenie na prawej ręce lub na czole numeru osobistej identyfikacji, tego samego, który zostanie umieszczony na międzynarodowej karcie kredytowej.

Ten numer będzie wypisywany promieniem laserowym, lecz nie na powierzchni skóry, a pod nią. Dzięki temu numer nie będzie widoczny, nie da się go odczytać gołym okiem, nie będzie więc szpecił wyglądu człowieka. Dla jego odczytania umieści się aparaty elektroniczne, pracujące w promieniach podczerwonych, we wszystkich miejscach podlegających kontroli, to znaczy w magazynach sprzedaży, supermarketach, bankach itp. W ten to sposób każdy z nas będzie nosił z sobą własnego agenta osobistej kontroli. Będzie on wierny, nieznużony i będzie szedł za nami - wszędzie!

Ta technika identyfikacji została już wypróbowana z powodzeniem tu i ówdzie. Powołamy się na jeden tylko przykład: pewna spółka przemysłowa w Connecticut (USA) wyprodukowała aparat elektroniczny zdolny „zapamiętać” obraz dłoni ludzkiej do najdrobniejszych szczegółów. Po sprawdzeniu, oznaczył on te szczegóły cyfrą zapisaną na osobistej karcie kredytowej. Gdy ów aparat umieszczono w supermarkecie, bez żadnej trudności zidentyfikował klienta, właściciela karty, który udał się tam dla dokonania zakupu. Otóż gdy klient dotknął prawą ręką płyty aparatu i włożył w jego szparę swoją kartę kredytową, automatycznie zapaliło się kolorowe światełko na znak, że numer karty odpowiadał charakterystyce dłoni. Tak więc dopiero po zidentyfikowaniu ów człowiek mógł uregulować należność!




Inne systemy identyfikacji

Istnieją także inne systemy stwierdzania tożsamości człowieka.

Powiedzieliśmy, że numer wypisany na ręku lub na czole można odczytywać dzięki promieniom elektronicznym. Otóż jeśli się to urządzenie umieści na przykład w progu domu, w rezultacie można zidentyfikować każdego, kto przychodzi nas odwiedzić, odczytując cyfrę, jaką ma na czole. Ten system działa poprzez komputer, który wkrótce będzie tak wszechobecny, jak telewizor. Będzie go miał każdy. A gdy już zacznie funkcjonować w domu, dzięki niemu będziemy mogli z góry wiedzieć, dzięki podczerwonym promieniom, kto puka do naszych drzwi, i decydować, czy je otworzyć czy nie.

Ponadto poza wejściem do domu mogą być umieszczone inne aparaty, zdolne identyfikować charakterystyczne linie dłoni osoby, która przyjdzie nas odwiedzić i dotykając dłonią aparatu, automatycznie poprzez komputer przekaże charakterystykę dłoni panu domu i powie mu, czy gościa wpuścić czy nie wpuścić.

Pewna firma z Ohio (USA) opatentowała wynalazek, umożliwiający „odczytywanie” nawet wibracji naszego ciała, które, jak wiemy, wysyła fale dźwiękowe, słyszalne tylko dla specjalnych, superczułych aparatów. Dzięki temu, jeśli ktoś naciska dzwonek lub puka do drzwi, jego dotknięcie powoduje przesłanie wibracji jego ciała do aparatu elektronicznego, znajdującego się naturalnie w mieszkaniu. Ten zarejestruje wibracje i powie nam, czy pochodzą od osoby znajomej nam i oczekiwanej. Jeśli tak, to będzie mogła wejść.
Wyobraźmy sobie, na przykład, okres prześladowań, gdy mianowicie wyjdzie zakaz wpuszczania katolików do domu.

Ten system okaże się wówczas bardzo skuteczny, aby odepchnąć (lub przyjąć) kogoś, kto do nas się zwraca.




Międzynarodowa kodyfikacja wszelkiej produkcji.

Opisanym systemom kontroli osobistej towarzyszy inny system-kontroli wyrobów. Widzimy otóż, że prawie wszystkie artykuły, jakie kupujemy w sklepach lub supermarketach, są oznakowane cyframi i wiązkami linii białych i czarnych.

Te linie stanowią znak, który identyfikuje wyrób nim oznaczony. Ten właśnie system nazwano „Międzynarodową Kodyfikacją Produkcji”. Wiadomo powszechnie, jak bardzo wszystko zmierza ku umiędzynarodowieniu. Mamy już Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Międzynarodowy Bank Odbudowy i Rozwoju, Światową Organizację Zdrowia, Światową Organizację Pracy, Międzynarodową Unię Telekomunikacji i nieskończone mnóstwo ruchów mundialistycznych i tajnych stowarzyszeń.

[Uwaga tłumacza: Opuszczamy wywód autorów tego materiału, dotyczący konstrukcji oznakowania wyrobów, jego celów pozornych i prawdziwych, i handlowych jego zastosowań. W ciągu dalszym tłumaczenie tekstu].

Idąc dalej, stwierdzamy otóż, że znajdują się już na rynku produkty z międzynarodowym oznakowaniem bardziej kompletnym. Mianowicie, u dołu normalnego oznakowania zamieszczone są dodatkowe linie z dwoma literami: „F” i „H”.

Litera „F” oznacza „Forehead”, to znaczy czoło, a litera „H” oznacza „Hand”, to znaczy ręka. Ta dalsza ewolucja Międzynarodowej Kodyfikacji Produkcji jasno ukazuje nam rolę, jaką będzie ona miała do spełnienia w czasie, gdy zacznie funkcjonować „znamię Bestii”! Zastosowanie kodyfikacji jest tak pomyślane, by uniemożliwić w przyszłości producentowi lub komuś, kto by chciał spod tej kontroli się uchylić, wprowadzenie swego produktu do sieci handlowej. Rzecz tak się ma, że z chwilą, gdy wszystkie w ogóle wyroby zostaną skodyfikowane, wszelkie systemy transakcji zostaną oparte na Międzynarodowej Kodyfikacji Produkcji. Lecz celem ostatecznym, do którego, poprzez Rząd Światowy, będzie zmierzać Światowa Władza Ekonomiczna, wiedzmy wreszcie o tym jak najwyraźniej, będzie utworzenie pewnego typu społeczeństwa, w którym całkowicie skasowane będzie używanie gotówki, a to dla lepszego kontrolowania i podporządkowania sobie ludzi wszystkich i każdego z osobna!.

Przejdźmy do praktyki: jak będzie wyglądała procedura przy regulowaniu należności za nabyte towary? Załóżmy, że robimy zakupy w sklepie lub w innym podobnym miejscu. Po wybraniu artykułów, które są nam potrzebne, idziemy do kasy, żeby zapłacić. Kasjerka bierze te artykuły, a promienie elektroniczne, odczytując linie białe i czarne, identyfikują je. Przy uiszczeniu zapłaty nie będzie potrzeba ani gotówki, ani żadnego czeku. Wystarczy okazać międzynarodową kartę walutową, a w tym samym momencie „elektroniczne oko” dzięki swym promieniom odczyta nasz numer na prawej ręce lub czole. Gdy numer zostanie zidentyfikowany, komputer danego sklepu prześle elektronicznie informację do komputera banku, w którym posiadamy konto, i obciąży je sumą należną za nabyte artykuły. Jednocześnie, tą samą „komputerową drogą”, suma ta wniesiona zostanie na rzecz właściciela sklepu w banku, w którym on swoje konto posiada. Tak oto przelew pieniędzy dokona się wyłącznie elektronicznie i niemal w ułamkach sekundy.

Dzięki więc wyeliminowaniu obiegu pieniądza i stworzeniu tak zwanej „społeczności ludzi i rzeczy”, do końca i bez wyjątku ponumerowanych, Wielki Pasożyt, Wielki Lichwiarz, Wielki Brat (...Wolnomularz), Wielka Oligarchia Kosmopolitycznych Bankierów będą mogli łatwo pozbywać się każdego oponenta czy dysydenta, czy jakiejkolwiek osoby niepożądanej. Wystarczy tylko pozbawić tego człowieka numerowanej karty, unieruchomić jego „kostkę” osobistą w superkomputerze w Brukseli, zablokować możność dysponowania własnym kontem. Człowiek tak potraktowany nie będzie miał żadnej możliwości nawet zaspokojenia głodu, a więc i przeżycia, będzie po prostu skazany na pewną śmierć!

[Uwaga tłumacza: Przypomnijmy tu sobie raz jeszcze słowa Pisma św., Apokalipsy św. Jana (13, 16-17): „Bestia sprawia, że wszyscy: wielcy i mali, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy dadzą sobie znamię na rękę swą prawą lub na swe czoło, i że nikt nie będzie mógł kupić ani sprzedać, kto znamienia nie ma - imienia Bestii lub liczby jej imienia”]."

KOMENTARZE

  • Widac że ludzie w to nie wierzą, bo...
    przecież mówili by o tym w telewizji...
  • @
    W Szwecji planują w 2015 roku wyeliminować płatności gotówkowe. Podobnie wkrótce w Izraelu. Zobaczmy w ilu urzedach mozemy jeszcze regulowac gotówka płatnosci ? Jak mało osób otrzymuje wynagrodzenie gotówką. Podobno w Niemczech za usługi płaci sie tylko przelewami ?
    Sa jeszcze miejsca oporu nawet dla urzedników unijnych ( płacenie za sex) ale mozna powiedzieć , że już gotówka stanowi mniej niż 5% wolumenu transakcji więc tylko drobnica.
    Jestem przekonany, że do 2020 beda juz państwa bez gotówki.
  • @Krzysztof Grzelak 22:13:36
    W Szwecji za zakupy można płacić dłonią

    Od tygodnia Szwedzi, za zakupy w sklepie, mogą już płacić dłońmi. System skanowania żył zwany Quixter, który został opracowany przez studenta Uniwersytetu w Lund, na próbę zainstalowany został w 15 sklepach.

    Fredrik Leifland wpadł na pomysł stworzenia takiej formy płatności już 2 lata temu, gdy dłużył mu się czas podczas stania w kolejce, w jednym ze sklepów. Technologia skanowania żył dłoni nie jest niczym nowym, jednak dopiero teraz, za sprawą Leiflanda, ma szansę stać się powszechną metodą płatności.

    Co ciekawe, rozwiązanie to jest niezwykle bezpieczne, gdyż każdy z nas ma inny układ żył w dłoni. Aby móc wziąć udział w testach nowego systemu, najpierw trzeba zarejestrować się na specjalnej stronie internetowej, gdzie do poprawnej weryfikacji wystarczy jednorazowo podać swój numer telefonu, ubezpieczenia i konta bankowego.

    http://www.youtube.com/watch?v=U6DUZ1YG9_c

    Gdy już zrobimy zakupy w sklepie i chcemy zapłacić za produkty, wystarczy, że przyłożymy dłoń do skanera i wpiszemy cztery ostatnie cyfry naszego numeru telefonu, a system odnotuje transakcję i dopisze ją do naszego rachunku. Następnie, dwa razy w miesiącu, za zakupy, z naszego rachunku bankowego zostaną pobrane środki.

    Transakcja trwa nie więcej niż 5 sekund, czyli tyle, ile w przypadku użycia karty płatniczej. Korzystając z Quixtera możemy czuć się bezpieczniejsi, nie musimy bowiem nosić przy sobie dodatkowych narzędzi autoryzacyjnych.

    Biometryczne formy płatności (żyły, tęczówka, linie papilarne) rozwijają się w niesamowitym tempie i szacuje się, że w 2019 roku wartość transakcji dokonanych z ich udziałem osiągnie 5,8 miliarda dolarów.

    Źródło:
    http://www.geekweek.pl/aktualnosci/19056/w-szwecji-za-zakupy-mozna-placic-dlonia
  • "Walka z gotówką przybiera na sile" - Trader21
    http://independenttrader.pl/walka-z-gotowka-przybiera-na-sile.html
  • ...
    Ekonomista (i pseudonarodowiec) dr Marian Szołucha zapowiada i promuje plany rządu PiS eliminowania fizycznej gotówki z obrotu w Polsce:
    http://www.cda.pl/video/67062445
    http://mysl24.pl/gospodarka/2670-obrot-bezgotowkowy-za-i-przeciw.html

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej