Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
89 postów 560 komentarzy

Globalny dżihad przeciwko państwom BRICS?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Artykuł prof. Alfredo Jalife-Rahme

Daleko oddalony od chęci bycia tylko związkiem z Lewantu na usługach zachodnich ambicji, „kalifat” 21 wieku przejmuje cele globalnego imperializmu. Dla Waszyngtonu, ten islamski emirat jest bronią masowej zagłady dla państw wschodzących: Rosji, Indii i Chin. Alfredo Jalife analizuje jego prawdopodobne zastosowania poza Syrią i Irakiem.

 

JPEG - 25.8 kb
Islamistyczni wojownicy biorący udział w militarnej paradzie w prowincji Raqqa (północna Syria), aby świętować utworzenie „kalifatu” pod przywództwem Islamskiego Państwa w Iraku i Lewancie (Islamic State in Iraq and Levante, ISIL).
Foto Reuters

Tajemnica wokół zaskakującego powstania i regularnego powiększania się sunnistycznej grupy dżihadystów ISIL, EIIL po francuzku i Daesh po arabsku, czyli wokół grupy, która początkowo wprowadzała w konfuzję, zaczęła się rozwiewać. Powodem tego są geostrategiczne efekty, które grupa będzie wywierała na granice Rosji, Indii i Chin, trzech konstytuujących państw rozwijających się klubu określanego jako państwa BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, China i Afryka Południowa), które właśnie spotykają się na szczycie w brazylijskim mieście Fortaleza [przyp. tłum. patrz data oryginalnego artykułu].

Grupa ISIL, której nazwa została zmieniona na „Państwo Islamskie” (Islamic State, IS), w rejonach zajętych militarnie, zdecydowała się na utworzenie „islamskiego kalifatu” w pierwszy dzień muzułmańskiego Ramadanu o dużym symbolicznym znaczeniu oraz nadała swojemu tajemniczemu przywódcy Abu Bakr al-Baghdadiemu tutuł kalifa (po arabsku oznacza to następcę Proroka Mohameda).

Utworzenie nowego sunnickiego kalifatu przez „Państwo Islamskie” jest niebezpiecznym przedsięwzięciem, które dla 300 mln sziitów (20 % muzułmanów na świecie) jest trzykrotną herezją, gdyż:
- 1. Kalifat, który rozpoczęli "towarzysze” Proroka, jest wyłącznie sunnicki i był powodem rozłamu z sziitami, którzy szli za Ali (kuzynem Proroka);
- 2. Abu Bakr, ojciec legendarnego Aisha i jeden z teściów Proroka, pierwszy kalif sunnickiego islamu, stał się dzisiaj wojennym imieniem „nowego kalifatu 21 wieku”;
- 3. Sunnicki kalifat rozciąga się od granicy Iranu, w prowincji Diyala, aż do Aleppo (Syria) i do tureckiej granicy. Pierwotny kalifat zniknął po I wojnie światowej w procesie upadku Imperium Osmańskiego, które zostało sztucznie podzielone w ramach tajemnego, anglofrancuzkiego przymierza Sykes-Picot dotyczącego Bliskiego Wschodu. Przymierze, które de facto zniweczyło nowy kalifat 21 wieku razem z likwidacją granicy między Syrią a Irakiem i które stwarza przychylną sytuację dla nowego militarnego organizowania się irackiego Kurdystanu.

Mimo że jest to wielowymiarowy epifenomen, możliwe konsekwencje płynące z nowego kalifatu 21 wieku są ogromne na poziomie lokalnym, ponadgranicznym, regionalnym oraz euroazjatyckim - w regionie, gdzie kontrola nad ropą naftową gra ważną rolę - gdyż oznaczają one irredentyzm oraz zmianę geopolitycznej prognozy na następne pięć lat.

Przecież z tego zbrojnego konfliktu w latach 1980-1988, w którym doszło do konfrontacji między irackimi Arabami (za czasów Saddama Husseina) i irańskimi Persami (za czasów Ayatollaha Khomeiniego), jeszcze zanim USA, Wielka Brytania i NATO doprowadziły do dwóch wojen w Iraku (w latach 1990-1991 i 2003-2011) spowodowanych dynastycznym nepotyzmem Busha (ojciec i syn), ktoś czerpał korzyści.

Irak jest nieprzerwanie zamieszany w wojny od 34 lat, znajduje się dzisiaj w stanie zaawansowanego rozpadu i rozpoczyna nową fazę, czyli etniczno-konfesjonalną wojnę między sunnitami i sziitami - replikę europejskich wojen religijnych z 17 wieku. Konflikt, który będzie najprawdopodobniej trwał 30 lat i który jest odczuwalny w różnych państwach Bliskiego i Środkowego Wschodu (według definicji izraelskiego generała Ariela Scharona od Maroko do Kaszmiru i od Somalii do Kaukazu), w Iraku, Syrii, Libanie, Jemenie, Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej (w rejonach wschodnich, gdzie sziicka mniejszość jest większością) oraz w którym na regionalnym poziomie bierze udział (za kulisami, ale już widocznie) sześć petromonarchii państw arabskich z GCC [Rada Współpracy Zatoki Perskiej], Turcja, Jordania, Iran, nie wspominając o irackim Kurdystanie (ogromny sojusznik Izraela).

Znajdujący się w sercu Eurazji nowy kalifat 21 wieku wywiera ogrmony geostrategiczny wpływ na państwa RIC [przyp. tłum. BRICS bez Brazylii i Afryki Południowej], zamieszkiwane przez znaczące mniejszości muzułmańskie, w przeciwieństwie do USA i innych krajów na amerykańskim kontynencie, w których mniejszości muzułmańskie są nieskończenie małe (0,8% w USA; 0,42% w Ameryce Południowej oraz 1,6% na całym amerykańskim kontynencie).

Moim zdaniem, nowy kalifat 21 wieku i jego globalny dżihad, który za cel obrał sobie ropę naftową oraz geostrategiczne elementy, zagraża bezpieczeństwu granic muzułmańskich regionów RIC i zmienia wewnętrzną demografię tych państw, gdyż liczba mniejszości muzułmańskich wynosi tam prawie 200 mln – biorąc przy tym pod uwagę politykę neutralizacji, którą USA stosuje wobec Rosji i Chin (poprzez doktrynę Obamy).

Już przedtem wyjaśniałem wagę „faktora islamskiego” w Indiach, a więc w kraju, który stanął twarzą w twarz z demograficzną i geopolityczną katastrofą.

Władimir Putin mówił, że „wydarzenia wywołane na Ukrainie przez zachodnie państwa są dowodem w małej skali na egzystencję polityki powstrzymywania wobec Federacji Rosyjskiej.“

Nie możemy ignorować komunikujących ze sobą kanałów, które egzystują między Ukrainą, Morzem Czarnym, Transkaukazem i rozszerzonym Bliskim Wschodem, gdzie intensywność faktora czeczeńskiego jest bardzo wysoka.”

Według opinii Putina zachodnie państwa – po załamaniu się jednobiegunowego świata – obrały sobie za arogancki cel narzucanie innym państwom swoich zasad, poprzez przekształcenie świata w „globalny kartel”.

W trakcie zimnej wojny, książka francuskiej arystokratki Hélène Carrère d’Encausse pod oryginalnym tytułem L’empire éclaté: la révolte des nations en U.R.S.S. [przyp. tłum. prawdopodobnie chodzi tu o książkę pod polskim tytułem „Spękane imperium”] przepowiedziała rozpad Związku Radzieckiego, podkreślając jego wrażliwość na hektyczny i poligamiczny wzrost ludności muzułmańskiej.

Politycy Stanów Zjednoczonych, szczególnie Joe Biden, znowu zaczynają mówić o modelu demograficznym „spękanego imperium”, czyli Rosji - imperium które jest już i tak zredukowane do najmniejszej możliwej części - oraz gdzie mieszka ogromna mniejszość muzułmańska, czyli około 15% ludności (20 mln) w regionie między Wołgą i Uralem oraz na nadwrażliwym Kaukazie (Dagestanie, Czeczenii itd.).

W Chinach również znajduje się muzułmańska sunnicka mniejszość, która jest bardzo turbulentna i najwidoczniej stymulowana z zewnątrz. To są sławni Ujgurzy mongolskiego pochodzenia, którzy sympatyzują ze spokrewnionymi ludami w Azji Centralnej i Turcji, oraz którzy stanowią większość w autonomicznym regionie Xinjiang (10 mln, spis ludności z 2010 roku).

Ten najważniejszy strategicznie region Xinjiang o powierzchni 1,6 mln km2 jest bogaty w pola ropy naftowej, jest największym producentem gazu ziemnego Chin oraz posiada duże złoża uranu.

Stosunki handlowe między Xinjiang i Kazachstanem mają ogromne geostrategiczne znaczenie w sercu Eurazji.

Niedawno sunnickie grupy separastyczne Ujgurów zwiększyły liczbę przeprowadzanych zamachów w chińskiej stolicy.

W celu obalenia chińskiego rządu separatyści inspirowali się teologią globalnego dżihadu jeszcze zanim została ona opublikowana; tego samego dżihadu, na który powołuje się obecnie kalifat 21 wieku. Połączenie się obu grup jest możliwe.

Czy nowy kalifat 21 wieku i jego globalny dżihad przeciwko państwom BRICS mógłby być częścią globalnego kartelu państw zachodnich?

Alfredo Jalife-Rahme
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Alfredo Jalife-Rahme - profesor nauk politycznych i socjalnych nacjonalnego i autonomicznego uniwersytetu w Meksyku (UNAM). Publikuje artykuły dotyczące polityki międzynarodowej w dzienniku La Jornada oraz w tygodniku Contralínea. Ostatnia publikacja: El Hibrido Mundo Multipolar: un Enfoque Multidimensional (Orfila, 2010).

KOMENTARZE

  • Wg dokumentów Snowdena, szef Państwa Islamskiego, "kalif Abu Bakr al-Baghdadi", to Żyd o nazwisku Elliot Shimon,
    agent Mosadu.
    W tym kontekście fajna jest ta propaganda o tym, jak Izrael "broni cywilizacji zachodniej przed ekspansją islamu".
  • @night rat 16:59:08
    Sam jesteś absurdalny. Jeśli chcesz deprecjonować to, co napisał ów Meksykanin, to przynajmniej odnieś się do konkretnych fragmentów jego artykułu. Prawda jest taka, że USA-Izrael niszczą świeckie lub umiarkowanie religijne, stabilne, tolerancyjne i stosunkowo zamożne państwa muzułmańskie, a w ich miejsce instalują wahabitów, w wyniku czego te kraje przemieniają się w strefy terroru, chaosu i nędzy. A później jeszcze kit wciskają w Europie, że USA i Izrael "bronią Zachodu przez ekspansją islamu".

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej