Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
89 postów 560 komentarzy

Wuj Samael: Polacy płaćcie haracz Żydom!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ambasador Stanów Zjednoczonych w Warszawie, Stephen Mull, domaga się od narodu polskiego zaspokojenia bezpodstawnych i bezprawnych roszczeń wysuniętych przez Holocaust Industry.

 

Właśnie przeczytałem na blogu Krzysztofa Szymańskiego na Salonie24 wpis pt. „Burza po wpisie ambasadora USA w Polsce”. Ów bloger zwrócił się 19 stycznia br. na Twitterze do ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce, Stephena Mulla, z pytaniem o stanowisko USA ws. bezpodstawnych roszczeń żydowskich wysuwanych wobec Polski (o których obecnie w Polsce znów zrobiło się głośno wraz z wyjściem na światło dzienne materiałów Wikileaks, które ujawniają dokument sporządzony w 2009 r. przez byłego ambasadora USA w Polsce, Victora Ashe, który relacjonuje w nim Departamentowi Stanu, jak naciskał na ówczesnego marszałka Sejmu (a obecnie prezydenta RP) Bronisława Komorowskiego w kwestii zaspokojenia przez Polskę roszczeń żydowskich i jak uzyskał od Komorowskiego deklarację, że zostaną one zaspokojone z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży Lasów Państwowych). Otóż Szymański zadał Mullowi takie oto pytanie: „Dlaczego Polska ma rozwiązywać problemy roszczeń mienia żydowskiego w PL, skoro Niemcy winne są Polsce 3 biliony zł?”. Mull zaś odpowiedział mu: „Rekompensata za nielegalnie zabrane mienie, bez względu na religię, jest podstawą demokracji”. W zacytowanej wymianie zdań zarówno pytanie Szymańskiego, jak i odpowiedź Mulla są idiotyczne. Szymański sformułował pytanie w taki sposób, że nie podważył zasadności roszczeń żydowskich wobec naszego narodu (a są one bezzasadne, co niżej wykażę), a jedynie uwarunkował ich wypłatę od wcześniejszego uzyskania przez Polskę odszkodowań od Niemiec. Z kolei Mull nawet na tak idiotycznie (i korzystnie dla niego) sformułowane pytanie nie odpowiedział, tylko zasugerował, że Polska nie chce zaspokoić roszczeń żydowskich z powodu wyznawanej przez Żydów religii. Do tego napisał, że mienie zostało [Żydom] „zabrane nielegalnie” (acz nie raczył uściślić przez kogo, w jakich okolicznościach oraz jakim Żydom), zaś wszystko okrasił demokratycznym sloganem (nie rozumiejąc zapewne, że miłość do demokracji po ćwierćwieczu spustoszeń, jakie przyniosła ona Polsce, odczuwają tu jeszcze tylko przysłowiowe „misie o małych rozumkach”). A więc o co tak naprawdę chodzi w roszczeniach żydowskich względem naszego narodu? Otóż dzisiejsi Żydzi (wyspecjalizowane organizacje roszczeniowe z USA i od 2011 r. oficjalnie Państwo Izrael)  domagają się od nas nadania im nieruchomości lub ich równowartości w gotówce, za mienie Żydów, obywateli II Rzeczypospolitej, którzy bezpotomnie zginęli podczas II wojny światowej, nie pozostawiając prawnych spadkobierców. Trzeba sobie dobrze uzmysłowić kto się domaga, od kogo i za co. Żydzi ze Stanów Zjednoczonych, nie będący prawnymi spadkobiercami obywateli II RP narodowości żydowskiej oraz Państwo Izrael, które również nie jest prawnym spadkobiercą obywateli II RP narodowości żydowskiej (choćby dlatego, że powstało dopiero po II wojnie światowej), domagają się od nas, czyli dziś żyjących Polaków, nadania im (a nie „zwrotu”) gigantycznego majątku (ocenianego na 65 miliardów dolarów) za mienie przedwojennych polskich Żydów, którzy zostali wymordowani przez III Rzeszę, nie pozostawiając spadkobierców. Skoro zarówno żydowskie organizacje roszczeniowe z diaspory, jak i Państwo Izrael nie są prawnymi spadkobiercami obywateli II RP narodowości żydowskiej, to na jakiej podstawie wysuwają wobec nas te gigantyczne roszczenia? Otóż na podstawie czegoś, co nie istnieje w cywilizowanym świecie, a co można określić mianem „dziedziczenia rasowego”. W cywilizowanym świecie mienie nie pozostawiającego spadkobierców zmarłego człowieka przechodzi na własność państwa, którego był obywatelem. Państwo polskie lub prywatni Polacy z Polski nie mogą domagać się od USA nadania im mienia lub wypłaty jego równowartości pieniężnej po Polakach, obywatelach USA, którzy zmarli tam nie pozostawiając spadkobierców, tylko dlatego, że ci obywatele USA też byli narodowości polskiej. Nie istnieje w cywilizowanym świecie takie prawo, które by na to pozwalało. I analogicznie, Państwo Izrael oraz prywatne żydowskie organizacje roszczeniowe z USA nie posiadają żadnych podstaw prawnych, aby zagarnąć mienie (lub uzyskać od Polski jego równowartość pieniężną) które państwo polskie przejęło po bezpotomnie poległych podczas II wojny światowej obywatelach II RP narodowości żydowskiej. Gdyby Państwo Izrael i żydowskie organizacje roszczeniowe z USA były prawnymi spadkobiercami przedwojennych polskich Żydów, to już dawno wymusiłyby na Polsce zwrot tego majątku. Tymczasem nie są w stanie tego zrobić, ponieważ tu nie chodzi o żaden zwrot, tylko o wymuszenie haraczu. Skoro Państwo Izrael i żydowskie organizacje roszczeniowe nie mają praw spadkowych do tego mienia i zdają sobie z tego sprawę, to postanowiły przedsięwziąć kroki innego rodzaju:

- Rozbuchanie ogólnoświatowej kampanii propagandowej obarczającej naród polski współodpowiedzialnością za zbrodnie III Rzeszy wobec Żydów, co dzięki ogromnym wpływom Żydów w światowych środkach masowego przekazu, ośrodkach akademickich i kulturalnych udało się im doskonale;

- Rozbuchanie analogicznej propagandy w samej Polsce, abyśmy sami uwierzyli, że jesteśmy coś Żydom winni i abyśmy przez to stali się ulegli wobec ich bezpodstawnych roszczeń (to już udało się im średnio, a nawet w niemałym stopniu przyniosło efekt odwrotny od zamierzonego i wśród niemałej części Polaków rozbudziło wrogość do Żydów, której przedtem nie czuli – autor niniejszego tekstu jest tego przykładem);

- Wykorzystanie kontrolowanej przez diasporę żydowską od 1913 r. (od stworzenia przez nią tzw. Rezerwy Federalnej) administracji Stanów Zjednoczonych do nacisków na rządzących Polską po 1989 r. zarówno postsolidarnościowych jak i postkomunistycznych polityków oraz ich skłonności do ultraserwilizmu względem obcych ośrodków  i skłonności do zwykłej zdrady Polski, czego w przypadku omawianej tu sprawy jest  wyżej wspomniana deklaracja Komorowskiego, ukrywane przed polską opinią publiczną spotkania 6 polskich ministrów z Holocaust Era Asset Restitution Taskforce w 2013 r., czy deklaracja ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny z 5 października 2014 r., którą wypowiedział na antenie radia Tok FM, a która brzmiała:

„Musimy raz na zawsze rozwiązać problem majątku żydowskiego. Oddajmy, co im się należy i po kłopocie. Polska jest finansowo przygotowana nawet na zwrot 60 mld dolarów w 2015 roku. Umiejętna polityka finansowa sprawi, że wyjdziemy z twarzą wśród narodów świata, a Polacy tego nie odczują. Będę popierał zatem zwrot mienia żydowskiego w walucie, ziemi i niesłusznie zabranych nieruchomościach. Ci ludzie tyle wycierpieli, że należy im się zadośćuczynienie i sowita rekompensata za krzywdy jakie ich spotkały w Polsce od Polaków”.

Jak już wyżej wykazałem, nie chodzi o żaden „zwrot”, ani „zadośćuczynienie”, a już zwłaszcza za krzywdy, jakie spotkały Żydów w Polsce od Polaków (jeśli ktoś miałby komuś płacić za krzywdy z okresu II wojny światowej i komunizmu panującego w Polsce po jej zakończeniu, to Żydzi Polakom, za swoją gorliwą i masową kolaborację z sowieckim najeźdźcą w latach 1939-41 oraz mordy, wywózki i grabieże jakich masy Polaków wtedy padły ofiarą z ich strony oraz za kierowniczą rolę Żydów w powojennym aparacie terroru w Polsce w okresie stalinizmu). To nie my powinniśmy starać się „wyjść z twarzą wśród narodów świata”, jak sugeruje zdrajca Schetyna, ale właśnie Żydzi.

Schetyna zadeklarował zapłatę 60-miliardowego, dolarowego haraczu Żydom w 2015 r. Bez wątpienia temu miała służyć próba zmiany konstytucji, mająca na celu umożliwienie sprzedaży lasów, którą podjęto na nocnym posiedzeniu Sejmu tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, aby zafrapowany przygotowaniami świątecznymi naród polski jej nie zauważył. Zmiana konstytucji się nie udała (zabrakło do niej zaledwie 5 głosów), zaś teraz wśród polskiej opinii publicznej upowszechniła się wiedza z Wikileaks o deklaracji, jaką złożył Bronisław Komorowski ambasadorowi USA Victorowi Ashe i teraz każda próba sprzedaży lasów będzie kojarzona z żydowskimi roszczeniami i będzie generowała wrogość polskiej opinii publicznej do Żydów. Nie łudźmy się jednak, że Żydzi i ich pachołki na polskich stanowiskach rządowych zrezygnują. Na pewno podejmą kolejną próbę. Sęk w tym, że w Polsce nie ma już czego wyprzedawać, bo już wszystko zostało przez zdrajców rządzących po 1989 r. wyprzedane. Poza lasami, zostały jedynie ziemia, zbiorniki wodne i złoża mineralne. I ruchu w tym kierunku należy się spodziewać. W 2016 r. mija wybłagany w UE okres ochronny polskiej ziemi przed jej wyprzedażą obcym. Do tego jest wdrażana (wymuszona przez UE) rozłożona na etapy prywatyzacja zbiorników wodnych. Tak więc drżyjmy, bo Żydzi i ich Schetyny nie będą próżnować.

KOMENTARZE

  • To kolejna
    Odsłona ruskiej propagandy majacej skłócić Polaków z Amerykanami.SPRAWA ROSZCZEŃ ZOSTAŁ UREGULOWANA JUZ DAWNO;

    "W dniu 16 lipca 1960 roku rząd Polski podpisał z rządem USA układ dotyczący roszczeń majątkowych obywateli i instytucji USA od Polski za pozostawiony i ocalały w Polsce majątek obywateli i instytucji amerykańskich. Zgodnie z art.1 tegoż traktatu/umowy Rząd Polski zobowiązał się zapłacić, z Rząd USA przyjąć, 40 mln ówczesnych dolarów amerykańskich za całkowite uregulowanie i zaspokojenie wszystkich roszczeń obywateli USA, zarówno osób fizycznych jak i prawnych, z tytułu nacjonalizacji i innego rodzaju przejęcia przez Polskę mienia oraz praw i interesów związanych lub odnoszących się do mienia, które nastąpiło w Polsce przed dniem podpisania i wejścia tego układu w życie. Spłata tego zobowiązania przez Polskę następowała do Sekretarza Stanu USA w rocznych ratach i została w całości spłacona i rozliczona dnia 10 stycznia 1981 roku."
  • @e-misjonarz 09:30:27
    ..a ty dalej widzę żyjesz w krainie Disnejlendu:))
    ...mit o dobrym i szlachetnym Wujku Samie z Hameryki pryska ...zamiast uśmiechnietej, dobrodusznej twarzy pojawia się twarz perfidnego bazyliszka :))))...
  • mamy przecież jeszcze lasy, została jeszcze jakaś tam ziemia, trochę majątku...
    państwowego, wreszcie nasze majątki prywatne. Polskim ewenementem są mieszkania właśnościowe i własne, więc mamy z czego płacić te nasze powinności. Ten ambasador ma rację, to jest niesprawiedliwe, że jeszcze tyle majątku jest w rękach Polaków.
  • @partyzant 13:42:55
    oczywiście, że jest to płatna kreatura, źmija która jest opłacana z ukradzionych nam Polakom podatków

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej