Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
92 posty 579 komentarzy

Majdan na Słowacji 2018, czyli ci co zawsze w akcji

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Słowacy wybronili nie tylko siebie, ale całą Grupę Wyszehradzką przed rozbiciem.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mimo, że od początku marca obijają mi się o uszy informacje o tym, iż u naszego południowego sąsiada trwają jakieś masowe protesty, nijak nie mogłem załapać, o co w nich chodzi. Dopiero jak zacząłem zaglądać na stronę internetową "Gazety Wyborczej" i ujrzałem jak wielki entuzjazm jest na jej łamach żywiony wobec protestujących, a zarazem jaka wrogość wobec rządu premiera Roberta Fico, zapaliła mi się lampka alarmowa, aby zacząć drążyć temat. Oczywiście w polskojęzycznych mediach i niestety także w Internecie nie znalazłem nic, poza oficjalną głównościekową wersją. No ale na szczęście jest jeszcze Internet rosyjskojęzyczny, który rzuca światło na to, co rzeczywiście dzieje się na Słowacji. Poniżej garść info zeń zaczerpniętych - pś
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Doprowadzić kraj do zguby po raz trzeci? Wywiad z sędzią Sądu Najwyższego Słowacji.

[wywiad przeprowadzony 15 marca, w dniu podania się do dymisji premier Słowacji Roberta Fico]


    Doprowadzić kraj do zguby - Czechosłowację - gdy większość jej ludności nie chciało jej upadku. Drugi raz doprowadzić kraj do zguby w 1998 roku, kiedy, po obaleniu rządu Vladimira Mečiara, zostały zaprzepaszczone wszystkie strategiczne przedsięwzięcia, czego nikt nie chciał tym bardziej. Teraz wmawia się Słowakom, aby doprowadzili swój kraj do zguby po raz trzeci - po tym, jak udało się wspólnie, w niewiarygodny sposób, pozbierać się po dwóch pierwszych uderzeniach (weźmy pod uwagę choćby ten fakt, że w tym kraju produkuje się największą - w skali świata - liczbę samochodów w stosunku do liczby mieszkańców). Jak prezentuje się przebieg wydarzeń tego kolejnego z rzędu "trzeciego raza"?
15 marca premier Słowacji, Robert Fico, poszedł w odstawkę. Przed dokonaniem tego zaproponował prezydentowi Andrejowi Kisce, że jest gotów podać się do dymisji, jeśli zostanie uchroniona przed rozpadem koalicja rządowa i nie dojdzie do przedterminowych wyborów. 12 marca swą rezygnację złożył szef MSW Robert Kaliniak, spełniając w ten sposób postulaty tłumu, będące kalką z kolorowych rewolucji na Ukrainie, w Gruzji, Egipcie i Libii. Przed pojawieniem się tych tłumów rozeszła się wiadomość o przybyciu na Słowację Marcello Fabianiego -  prawej ręki amerykańskiego miliardera George'a Sorosa. I było już również wiadomo, że ręka w rękę z Sorosem działa prezydent kraju - Andrej Kiska.
W wywiadzie dla rossaprimavera.ru - były wicepremier, minister sprawiedliwości Słowacji i prezes Sądu Najwyższego, a obecnie przewodniczący kolegium kryminalnego Sądu Najwyższego - Štefan Harabin twierdzi, że w im bardziej złożonej sytuacji jest naród słowacki, tym mniej jest gotowy poświęcić swą suwerenność, oddając ją Waszyngtonowi lub Brukseli.
----------------
rossaprimavera.ru:  Panie Harabin, jak doszło do wydarzeń, które teraz w pańskim kraju oglądamy?


Štefan Harabin:  Kilka tygodni temu premier Robert Fico, na którego teraz został skierowany gniew "majdanowcow", odmówił ratyfikacji umowy międzynarodowej o równouprawnieniu genderu - Protokołu Stambulskiego - Konwencji  Rady Europy Nr 210,  który został podpisany jeszcze w 2011 roku przez rząd Ivety Radičovej i który zawiera w sobie niebezpieczną ideologię sprzeczną z konstytucją Słowacji. Ten dokument stawia zagraniczne, międzynarodowe prawo ponad wewnętrznym prawem słowackim. Jednocześnie Fico zdecydowanie odmówił przyjęcia narzuconych przez Unię Europejską kwot migrantów  (na Słowacji 75% ludności to chrześcijanie, którzy nie chcą, aby stan liczebny ludzi wierzących zmieniał się na korzyść muzułmanów), a na dodatek wystąpił przeciw antyrosyjskim sankcjom Zachodu...


Dzisiaj Fico poszedł w odstawkę. Jak pan ocenia doniosłość tego wydarzenia?


Fico zrealizował swój wariant rozwiązania tego ostrego kryzysu. On wziął na siebie nacięższą rolę - "złożył siebie w ofierze" rezygnując ze stanowiska. Jednak zrobił to pod dwoma ważnymi warunkami, które postawił prezydentowi Kisce:
1. Fico wyznaczył nowego kandydata na premiera - Petera Pellegriniego, który dotychczas zajmował stanowisko wicepremiera. Prezydent Kiska zgodził się na tę kandydaturę.
2. Nie będzie przedterminowych wyborów.
Fico wybrał, bez wątpienia, bardzo słuszną drogę. To wielu uspokoi. Słowacja będzie kontynuowała rozwój po uprzedniej naprawie polityki wewnętrznej. A rozwój jest i on potwierdza się w liczbach: to PKB w wysokości 80 miliardów euro w kraju z ludnością rzędu 5,5 miliona, aktywnie rosnący eksport, obiektywnie rosnące zarobki (średnio - około 1000 euro) i spadające bezrobocie.


Jak pan skomentuje odsunięcie, 12 marca, ministra spraw wewnętrznych Słowacji, Roberta Kaliniaka?


To sytuacja wymuszona naciskami z zewnątrz. Źródłem tego nacisku były organizacje pozarządowe (NGO) powiązane z amerykańskim miliarderem George'm Sorosem. Owe NGO współdziałają z prezydentem Kiską, który wspiera odpowiednie wystąpienia publiczne i kampanie w mass-mediach.
Soros i Kiska spotkali się 20 września w USA, w czasie wizyty słowackiego prezydenta w tym kraju. Wtedy, naturalnie, zostało obmyślone to, co się teraz dzieje.
Soros naciska na Słowację także poprzez Brukselę. Odbywa się to także za pośrednictwem organizacji pożytku publicznego otwarcie domagających się "restrukturyzacji" rządu. Soros chce wszelkimi sposobami rozsadzić prawowite struktury państwa.
Wracając do sprawy odsunięcia Kaliniaka, należy podkreślić, że na Słowacji, jak i w całej dzisiejszej Europie, minister spraw wewnętrznych to polityczna figura, a nie fachowiec. Gdyby Kaliniak był fachowcem, to nie dopuściłby do rozwinięcia się sytuacji w taki kryzys, jaki teraz widzimy. Kaliniak upolityczniał policję, zawłaszczał władzę polityczną dla siebie. To antydemokratyczne podchody, do których nie wolno dopuszczać. To osłabiło walkę z korupcją. Aferzyści z wysokich szczebli poczuli się swobodnie... To wywołało adekwatną reakcję społeczeństwa. I ta reakcja jest teraz wykorzystywana.


Kto i dlaczego wychodzi na ulicę?


Tak jak to wszędzie bywa z majdanami, na te wiece wielu przyszło nie po to, aby wspierać to, co chce zrobić Bruksela z pomocą Sorosa - ludzie przyszli wystąpić przeciw niesprawiedliwości społecznej i korupcji. Dlatego trzeba zrobić wiec innego typu. Postawić na nim te właśnie zagadnienia. Przyjdzie nań mnóstwo ludzi.
Przestrzeń medialna na Słowacji, w większej części, jest podległa Sorosowi i Brukseli. Z drugiej strony w Internecie alternatywne media stanowią co najmniej 40-procentowy segment. Dlatego "pomarańczowe" technologie [wywrotowe] zawodzą.
Chcieli u nas powtórzyć to, co działo się w Kijowie przeciw Janukowyczowi. Korupcja i niesprawiedliwość społeczna są we wszystkich krajach, także na Słowacji. Krytykuję te patologie z całych sił, ale nigdy nie twierdziłem, że trzeba dokonać przewrotu. Dopiero gdy dojdzie do przewrotu, do władzy dojdą o wiele bardziej skorumpowani ludzie.


Kiedy ujrzymy w Bratysławie tysiące ludzi zgromadzonych pod innymi hasłami?


"Pomarańczowi" na Słowacji to 25 lat doskonałego menedżmentu. Oni rozwijają się i rozmnażają. To po pierwsze.
Po drugie - na czele Rosji, państwowości rosyjskiej, stoi patriota. A kto stoi na czele Słowacji? Człowiek, który jest absolutnym przeciwnikiem państwa słowackiego. Człowiek, który współpracuje z Sorosowymi ministrami, takimi jak minister spraw zagranicznych Miroslav Lajčák,  który faktycznie zarządzał wiecami w Jugosławii podczas "buldożerowej rewolucji" przeciw Miloševiciowi w 2000 roku. Człowiek, który pomagał oderwać Kosowo. Do kręgu prezydanta Kiski należy także minister obrony Róbert Ondrejcsák, który określił Rosję wrogiem Słowacji.


A jak jest w istocie?


Rok temu w naszym kraju został przeprowadzony sondaż, który pokazał, że spośród wszystkich narodów Europy Środkowej Słowacy mają najbardziej pozytywny stosunek do Rosji. Oni cenią jej politykę zagraniczną, bo jest nastawiona na to, aby zachować pokój. Słowackie społeczeństwo w przytłaczającej większości opowiada się przeciwko antyrosyjskim sankcjom Zachodu, podobnie jak przeciw rozmieszczeniu sił NATO na terytorium swego kraju.


Może przejdźmy do tematu Kiski.


Kiska przyjaźni się z prezydentem faszystowskiej Ukrainy - Poroszenką. Oni całują się, gdy się spotykają. Nasz prezydent określił także Erdogana swoim osobistym przyjacielem. Wszystko to wywołuje oburzenie w słowackim społeczeństwie.
Z żalem stwierdzam, że nie mamy prezydenta, który zjednoczyłby naród i występował w obronie jego interesów przeciw Brukseli. Prezydent Kiska występuje przeciw słowackim interesom.


Jaką pozycję w zaistniałej sytuacji kryzysowej zajął Sąd Najwyższy?


I premier, i minister spraw wewnętrznych, i, oczywiście, prezydent mogliby w obecnie złożonej sytuacji zachować się inaczej i nie dopuścić do niszczycielskiego rowoju wypadków. Oczywiście na Słowacji nadal jest deficyt sprawiedliwości i praworządności. A z tych słabości cieszy się Zachód, którego sprawiedliwość i praworządność interesują najmniej. Zachód jest zainteresowany wywołaniem zamętu rządowego w naszym kraju. Bez wątpienia są tu też winne siły wewnętrzne, które pozwalają na rozwój tego zamętu. W rezultacie tego Bruksela wnioskuje: "Słowacy są słabi. Oni nie mogą rządzić się sami. Nie mogą ustanawiać praw, jakich im trzeba". I przysyła swoich nadzorców, swoich "rozsądnych menedżerów", żeby rządzić nami rozpościerając protektorat. Sąd Najwyższy Słowacji jest zdecydowanym przeciwnikiem takiego postawienia sprawy.


W czym upatrywać podstawowej szansy Słowacji na odparcie "pomarańczowej wolności"?


W istocie już samo to, jak postąpił Fico potwierdza, że majdan na Słowacji się nie udał. Ludzi na ulice wyszło wielu, dziesiątki tysięcy, ale dla zwycięstwa Sorosa i Brukseli potrzeba więcej, a to już niemożliwe. To nie takie proste zrozumieć zgromadzonych, ale wśród słowackiego społeczeństwa jest mocny chrześcijański fundament, który sprawia, że wszystko to, co przychodzi z Zachodu, który de facto wyrzekł się chrześcijaństwa, nie jest przyswajane przez Słowaków. Na przykład jeśli nam mówią, że obecna sytuacja doprowadziła do wyjścia na ulicę około 40 tysięcy ludzi, to w czasie demonstracji obywatelskich w obronie życia poczętego, w samych tylko dwóch największych miastach Słowacji (Bratysławie i Koszycach), zgromadziło się około 160 tysięcy ludzi.
W rezultacie Soros i Bruksela muszą dogadywać się z tymi, którzy wyzbywać się kraju nie zamierzają - z tymi, którzy wyrażają interesy społeczeństwa.
Na nieszczęście dla Sorosa i Brukseli, efektu w postaci "restrukturyzacji" rządu lub przedterminowych wyborów, nie będzie. Choć tych ostatnich bardzo bym nie chciał. Ale nawet gdyby doszło do przedterminowych wyborów, w ich wyniku nie doszłoby do uformowania się władzy, o jakiej marzy Bruksela.
A na zakończenie powiem, że wierzę w uformowanie się władzy, która obierze kurs na zbliżenie z Rosją. Słowacja wygra tylko wówczas, gdy stanie się pomostem między Rosją z jednej strony, a Zachodem i USA - z drugiej. A jeśli dywagować dalej, Czwórka Wyszechradzka: Słowacja, Czechy, Węgry i Polska mogą i powinny stać się przeszkodą na drodze sił pragnących konfrontacji z Rosją - także wojennej.

Źródło: https://rossaprimavera.ru/article/2e042b51

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

PS. Warto też zacytować, co o prezydencie Słowacji, Andreju Kisce, pisze polskojęzyczna wersja Wikipedii:


"Z wykształcenia inżynier elektrotechnik, kształcił się na Słowackim Uniwersytecie Technicznym. Po studiach pracował jako projektant. W 1990 wyjechał do Stanów Zjednoczonych z zamiarem zamieszkania tam na stałe. W USA pracował jako sprzedawca, po półtora roku powrócił na Słowację. Po pierwszych nieudanych działaniach biznesowych założył wraz z bratem przedsiębiorstwo oferujące pożyczki konsumenckie. Następnie poprzez dwie firmy rozszerzył działalność na rynek kart kredytowych i kredytów na zakup samochodów."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrej_Kiska

Czyli niedoszły Amerykanin, potem lokalny lichwiarz, a teraz agent światowego lichwiarstwa, w którego rękach USA pełnią rolę maczugi.

 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

I jeszcze garść informacji z artykułu zamieszczonego (9 marca) na innym rosyjskim portalu.
Jak wiadomo, Słowacy wyszli na ulicę oburzeni po znalezieniu zwłok dziennikarza Jana Kuciaka i jego narzeczonej. Kuciak miał rzekomo badać trop związków wysokich urzędników z rządu premiera Fico z włoską mafią i - wg liderów protestów ulicznych - z tego powodu miał zostać zamordowany [w domyśle: przez kogoś z rządu Fico, być może nawet samego premiera, którego w związku z tym należy - wg liderów majdanu - odsunąć od władzy i postawić przed sądem. Tymczasem okazuje się, że:


"(...) zabity dziennikarz Kuciak także pracował w strukturach związanych z Sorosem. Przy czym śledztwa w sprawie zabójstwa Kuciaka jeszcze nie zakończono, nie ustalono jeszcze żadnych wniosków końcowych, jednak opozycja już we wszystkim widzi sprawstwo Fico".


Mam brzydkie podejrzenia, że sorosowcy lub CIA sami zabili Kuciaka, żeby stworzyć pretekst do wywołania słowackiego majdanu. Kalka pierwszego majdanu na Ukrainie, który został wywołany na bazie oburzenia po tajemniczym zabójstwie tamtejszego dziennikarza Georgija Gongadze.


"Były premier Słowacji Ján Čarnogurský w wywiadzie dla rosyjskich mediów ujawnił, że obecny premier Fico 'zaczął bardzo działać na nerwy Stanom Zjednoczonym i tzw. euro-atlantyckiemu establishmentowi' . Wiadomym jest, że Fico jest bardzo krytycznie nastawiony wobec unijnej polityki imigracyjnej, a także otwarcie występuje na rzecz zdjęcia antyrosyjskich sankcji. Čarnogurský zaznaczył także, że we wrześniu 2017 roku, podczas swojej wizyty w USA, prezydent Słowacji - Kiska - spotkał się z Sorosem. Dzisiaj nadeszła wiadomość, że większość uczelni wyższych na Słowacji odwołała zajęcia, żeby dać studentom możliwość wzięcia udziału w protestach".


https://regnum.ru/news/2388582.html


Čarnogurský "(...) uważa, że żywiołowe uliczne protesty bardzo szybko opanowali wytrawni opozycyjni aktywiści, a ich cele były następujące: wykorzystać sytuację do tego, aby w gruntowny sposób zmienić krajobraz polityczny oraz wynieść do władzy nowych ludzi, którzy bardziej odpowiadaliby interesom Waszyngtonu i Brukseli. Na korzyść tej wersji przemawiają następujące argumenty. W jaki sposób tak szybko, dosłownie na dniach, młodzi ludzie wyposażyli się w wysokiej jakości plakaty, koszulki i przypinki z symboliką odpowiadającą protestowi, ich wiece odbywały się z wykorzystaniem kosztownego sprzętu nagłaśniającego, na specjalnie skonstruowanych podestach i scenach? Ten, kto za to wszystko zapłacił, nadał temu odpowiedni ton. A idzie tu o setki tysięcy euro.
(...) Niektórzy analitycy wiążą wszystko to, co się zdarzyło, z zamiarem osłabienia "Czwórki Wyszehradzkiej" , której Słowacja jest członkiem, zarówno prez jej opozycję wewnętrzną, jak i siły zewnętrzne. Wiadomym jest, że jest to szczególny klub wewnątrz UE, obierający samodzielny kurs w całym rzędzie kluczowych problemów, poczynając od tego, że nie podziela poglądów Brukseli w sprawie przyjmowania imigrantów oraz wyraźnie broni się przed polityką genderyzmu. Oprócz tego i Robert Fico, i czeski prezydent Miloš Zeman niejednokrotnie opowiadali się za zniesieniem antyrosyjskich sankcji, uważając mianowicie, że szkodzą one mocno szczególnie małym krajom. O ile to nie bunt, to co najmniej wyraz sprzeciwu.
A uwzględniając to, że nasz kraj znajduje się w samym środku "Czwórki Wyszehradzkiej", całkowicie naturalnie stał się celem ataku - mówi Ján Čarnogurský. -Obezwładnienie Słowacji jest rownoznaczne z dokonaniem uderzenia rykoszetowego w Węgry".


https://rg.ru/2018/03/25/ischerpan-li-politicheskij-krizis-v-slovakii.html
   
 

KOMENTARZE

  • 5*
    Coraz trudniej Międzynarodowemu Żydowi narzucać narrację "teorii spiskowej" - "wariatów", którzy dowodzą, że "teoria spiskowa" jest opisem rzeczywistości przybywa z każdym dniem.

    My, "wariaci", mamy jednak do rozwiązania poważny problem: jak przebić się do społeczeństwa w warunkach medialnego monopolu -? -, który jest własnością syjonistycznego okupanta. Jeśli uda się ten problem rozwiązać, upadek żydo-reżimów będzie tylko kwestią czasu.

    DK
  • Jak się pojedzie na Słowację,
    ma się poczucie, że to taki cichy, spokojny kraj.
    Całkiem różniący się od Polski, choćby budownictwem, stylem wiosek, miasteczek i miast. Tak jakoś sielsko tam jest, przynajmniej we wschodniej i środkowej jej części..
    A i w każdej większej miejscowości czołg, jako pomnik wdzięczności Armii Radzieckiej za wyzwolenie i to nadal z czerwoną gwiazdą, zadbany, jak i teren wokół niego.
    To chyba przeszkadza?
  • @lorenco 17:30:14
    Słowacy prezentują wyższą od Polaków narodową świadomość.

    Słowacki plakat z 1939r.

    https://rzeczpospolitapolska.files.wordpress.com/2017/10/zyd-nieprzyjaciel-600x417.jpg
  • Tekst z 2014r.
    Międzynarodowy Żyd z USA „naprostował” premiera Czech – https://wiernipolsce1.wordpress.com/2014/11/24/miedzynarodowy-zyd-z-usa-naprostowal-premiera-czech/

    https://wiernipolsce1.files.wordpress.com/2014/11/biden_sobotka_wh_03.jpg
    Przedstawiciele imperium światowego syjonistycznego terroryzmu strofują delegację Czech z premierem B.Sobotką

    I kto jest najlepszym zegarmistrzem w Czechach? B.Sobotka, bo po wskazówki jeździ aż do Waszyngtonu. – parafraza żydowskiego dowcipu o W.Gomułce, który miała jeździć po wskazówki do Moskwy.
  • @Rzeczpospolita 13:46:00
    Ale oni o tym wiedzą. Świadczy o tym choćby wypowiedź Żyda Bilewicza* na kanale Fundacji Batorego, który wprost postuluje "kontrolę tych mediów, które dotąd żadnej kontroli nie podlegały" (odnosi się do Internetu, o którym mówił chwilę wcześniej)
    https://www.youtube.com/watch?v=I731MzaWJw8

    --------------
    *o którym głośno ostatnimi czasy:
    http://podgrzybem.blogspot.com/2018/03/kasa-na-inzynierie-spoeczna.html
    http://kontrowersje.net/ydowski_rasista_micha_bilewicz_za_2_mln_polskich_z_zwalcza_polsk_epidemi
    http://podgrzybem.blogspot.com/2018/03/antysemityzm-urojony.html

    Jeśli wierzyć doniesieniom z prisonplanet.pl, to już od kilku lat na spotkaniach Klubu Bilderberg knują, jak "uporać się" z Internetem. Podobno wymyślili wprowadzenie "paszportu internetowego" vel "internetowego dowodu osobistego", który trzeba będzie posiadać, aby móc w ogóle założyć sobie Internet. Kto nie będzie posiadał "paszportu", ten nie będzie mógł pójść do firmy dostarczającej Internet i wykupić sobie podłączenie. Za podłączenie kogoś, kto nie posiada "paszportu", firmy miałyby być surowo karne. "Paszport" nie byłby dożywotni, ale istniałaby możliwość odebrania go za poglądy, tak jak prawa jazdy za np. jazdę po pijanemu. I oczywiście, po wprowadzeniu takiego dokumentu, znikłaby anonimowość w necie.
    Moim zdaniem, władze Chin i Rosji, jeśli rzeczywiście chcą obalić Syjon, powinny zaangażować naukowców i odpowiednie środki na opracowanie sposobów dostarczenia alternatywnego Internetu narodom żyjącym pod żydowską okupacją, gdy ten Internet, który jest obecnie, zostanie ocenzurowany (a moim zdaniem stanie się to w najbliższych latach).
    I nie chodzi mi tylko o własny internet dla państw należących do BRICS, który już robią
    https://www.google.pl/search?q=brics+tworzy+w%C5%82asny+internet&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&dcr=0&ei=rrq7WtP_KJTZ8AfI5KnIBg
    ale właśnie internet niekontrolowany przez Żydów, a mimo to dostępny dla ludzi żyjących w państwach przez Żydów kontrolowanych. Tylko czy to jest technicznie możliwe?
  • Znalazłem jeszcze na YT konferencję prasową (z 7 marca) słowackich narodowców...
    ..., a zarazem posłów do tamtejszego parlamentu, Milana Uhrika i Mariana Kotleby z Partii Ludowej "Nasza Słowacja" (LSNS), którzy (na ile zrozumiałem) z jednej strony piętnują prezydenta Kiskę jako zdrajcę i sługusa Sorosa, ale z drugiej strony krytykują też premiera Fico, przypominając, że jest niewiele lepszy, czego dowodem jest wprowadzenie przez jego rząd "ustawy przeciw ekstremizmowi", która karze za poglądy niepoprawne politycznie i jest wymierzona w narodowców, w bezprecedensowy sposób uderzając w wolność słowa na Słowacji oraz za to, że przez lata rządów Fico i jego partii SMER, organizacje pozarządowe powiązane z Sorosem były finansowane z budżetu państwa milionami euro. Narodowcy z LSNS twierdzą, że nie tylko minister Kaliniak jest problemem, bo w rządzie nadal pozostaje odpowiedzialna za stworzenie totalitarnej ustawy antynarodowej "o zwalczaniu ekstremizmu" minister sprawiedliwości Žitňanská oraz minister spraw zagranicznych Lajčák - oboje nie mniej powiązani z Sorosem - niż krytykowany przez Fico prezydent Kiska. Członkowie LSNS mówią, że Fico i jego partia rządząca SMER mogą udowodnić, że ich wypowiedzi antysorosowe nie są pustą retoryką, popierając w głosowaniu w słowackim parlamencie złożoną przez LSNS ustawę nakazującą objęcie ścisłą kontrolą tzw. organizacje pozarządowe jako zagraniczne agentury.
    Jest tam też mowa o tym, że zabójstwo dziennikarza Kuciaka i jego narzeczonej to tragedia, ale polityczne wykorzystywanie tej tragedii jest podłe i LSNS odcina się od tego, a także nigdy nie poprze wzbudzania na tej bazie napięć społecznych, które mogą skutkować niepokojami, jakie miały miejsce na Ukrainie.
    9-minutowa konferencja poniżej (język słowacki naprawdę w dużej mierze można zrozumieć bez uprzedniej styczności z nim)
    https://www.youtube.com/watch?v=fvpU0fyXFRc

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej